Wyświetlono posty wyszukane dla hasła: Rada Ministrów Dzienniki Ustaw

zakladanie dzialanosci

o tym, ktory numer PKD ma ta działalność, mówi załącznik do rozporządzenia Rady
Ministrów z 7 października 1997 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności

Musisz poszukać w Dziennikach Ustaw:
Nr 128 z 21 października 1997 r., poz. 829,
Nr 12 z 16 lutego 2001 r., poz. 93,
Nr 239 z 31 grudnia 2002 r., poz. 2027,

Polecam serwis www.abc.com.pl

 » 

DOBRY SASIAD?????? CO SIE STALO Z NIM?

utalia napisała:

> Anonim czy moglbys dac namiary na te przepisy chetnie wykorzystam jak bedzie
> potrzeba bo mam takich "buraczanych" sasiadow, ze troche paragarafow by suie
> przydalo im przeczytac zamist mowic ze to czy tamto mi przeszkadza a oni, ze
> mnie to wszystko przeszkadza.... i to ja wychodze na ta co to przeszkadza
> innym...

Nie wiem gdzie mieszkasz? Na wsi czy w miescie? Kazda gmina i urzad miasta ma
uchwaly rad odnosnie zachowania porzadku na terenach posesji. Tam sa dosc
szczegolwe przepisy odnosnie chowu zwierzat, dzialalnosci jaka moze byc
prowadzona itp.Nawet sa przepisy ile razy w roku mozna wypalac i co mozna palic
na dzialce.Dalej w miejscowym urzedzie sprawdz co mowi plan zagospodarowania
przestrzennego o nieruchomosci, czy to jest dzialka bud.rzemiesnicza czy pod
zabudowe jednorodzinna. Dalej mam przed soba Dziennik Ustaw RP nr 75 z dnia 15
czrwca 2002 Poz.690 Dzial I paragraf 3, pkt.2 i pkt.8 Rozporzadzenie Ministra
Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 w sprawie warunkow technicznych, jakim
powinny odpowiadac budynki i ich usytuowanie.Te przepisy mowia co mozna
budowac, w jakiej kolejnosci i wlasciwie dosc wyraznie mowia jaka dzialalnosc
mozna prowadzic.
Tam znajdziesz dosc szczegolwe sformulowania dot. zabudowy jednorodzinnej.
Problemy sa gdyz miejscowe wladze nie sa zainteresowane egzekwowaniem
obowiazujacych przepisow i spychaja to wszystko pod dywan zwany "stosunki
miedzysasiedzkie"i twierdza iz ta druga strona domagajaca sie przestrzegania
prawa "marudzi".Powodzenia w walce o lepsze sasiedztwo

badanie cukru bez kolejki - fikcja!!! :(

Rozumiem Cię, że nie dajesz rady walczyć o swoje (coś jak ja w przepełnionym
tramwaju o miejsce...) ale gdybyś zmieniła zdanie, to zacytuj:
"obwieszczenie Ministra Pracy i Polityki socjalnej z dnia 26 lutego 1998 r.
opublikowane w Dzienniku Ustaw nr 64 z dnia 28 maja w poz. 414 art. 25 ust. 3
mówi wyraźnie, że osoby niepełnosprawne, KOBIETY Z WIDOCZNĄ CIĄŻĄ i osoby z
dziećmi do lat trzech mają prawo do załatwiania swych spraw poza kolejnością"
A gdyby Ci się nie chciało recytować to napisz sobie na kartce i pokazuj
takim "wychowanym" osobnikom

STALMONT - ktos cos wie?

NIE TAK SZYBKO !!!
Nie tak szybko kochani z tą interpretacją Dzienników Ustaw. Oto co znalazłam na
forum : Ekspert radzi. Pani Bebiak pisze:

"Z taksą wygląda to tak:
- przy umowie przedwstępnej zgodnie z przepisami co do zasady 100% + VAT i
potem 100% + VAT. Owszem, zdarzają się inne przypadki
ale co do zasady z przepisów 100%/100%.
- przy umowie zobowiązującej już nie jest tak prosto. Jest art. 6 rozp. w spr.
taksy not., który mówi, że za umowę zobowiązującą pobiera się 50% (+ VAT) i
potem, za przeniesienie 50% (+VAT). Wiem z praktyki, że część notariuszy uważa,
że nie o taką zobowiązującą (jak w trybie art. 9) tutaj ustawodawcy chodziło
i że ten przepis w tym przypadku nie ma zastosowania (czyli stosuje się ogólny
przepis 100%/100%). Ja uważam, ale ja nie jestem notariuszem, że w tym
przepisie ustawodawcy chodziło o każdą zobowiazującą (toż jest tam przecinek
wyraźnie widoczny), ale praktyka jest taka jaka jest i nie mam tu nic do
powiedzenia.

To, o czym rozmawiamy, wynika z rozporządzenia ministra sprawiedliwości w
sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej z dnia 30 czerwca 2004 roku,
Dz.U. nr 148, poz. 1564."

I co wy na to ?

 » 

nustawa ustawą, a rzad robi swoje :)

nustawa ustawą, a rzad robi swoje :)
Drukarnia rządowa wydrukowała ustawę zaostrzającą kary za piractwo
komputerowe, korzystając z pirackiego oprogramowania. Od dziewięciu lat
Monitor Polski i Dziennik Ustaw są składane na nielegalnym oprogramowaniu. Ich
wydawaniem zajmuje się Drukarnia Wydziału Wydawnictw i Poligrafii Kancelarii
Prezesa Rady Ministrów.
kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1159120
Tylko nie wiem czy to smieszne qrde :(

Nielegalne oprogramowanie w Kancelarii Premiera

Nielegalne oprogramowanie w Kancelarii Premiera
Nielegalne oprogramowanie w Kancelarii Premiera

Jak rząd walczy z piractwem komputerowym?

Drukarnia rządowa wydrukowała ustawę zaostrzającą kary za piractwo
komputerowe, korzystając z pirackiego oprogramowania.

Od dziewięciu lat Monitor Polski i Dziennik Ustaw są składane na nielegalnym
oprogramowaniu.

Ich wydawaniem zajmuje się Drukarnia Wydziału Wydawnictw i Poligrafii
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1159120

Marki dzielnicą Warszawy ???

Bo procedura jest taka, że nasza Rada Miasta musi przegłosować uchwałę mówiącą
o chęci przyłączenia Marek do Warszawy. Taka uchwała trafia do Rady Miasta
st.Warszawy. Jeżeli Rada Warszawy zaopiniuje ją pozytywnie (o co jestem
spokojny)powstaje wspólny wniosek do Ministra Spraw Wewnętrznych i
Administracji o chęci połączenia sie dwóch sąsiadująch samorządów. Potem tylko
90 dni na ogłoszenie w dzienniku ustaw oraz zmiany w organizacji samorzadowej
(tzn. tabliczki, pieczątki...) i sprawa zakończona.

Amnestia dla maturzystów

W domu będziemy mogli zabić bandytę?

Czy proponowana zmiana w Kodeksie Karnym jest dobra?

88%
Tak (1110)

9%
Nie (109)

3%
Nie mam zdania (37)

Liczba oddanych głosów: 1256

PAP za "Dziennikiem" 15-07-2006, ostatnia aktualizacja 15-07-2006 14:49

PRZEGLĄD PRASY. Kodeks karny czeka radykalna zmiana: broniąc się przed bandytą w
domu, nie poniesiemy kary, jeśli przestępcę zranimy albo nawet zabijemy -
informuje "Dziennik", relacjonując projekt Ministerstwa Sprawiedliwości, który w
ciągu dwóch miesięcy trafi do Rady Ministrów, a następnie do Sejmu.

Teraz w kodeksie prawo do obrony koniecznej ograniczało takie sformułowanie: nie
można użyć środków zbyt silnych w porównaniu do grożącego niebezpieczeństwa.
Wkrótce pojawi się pojęcie: naruszenie miru domowego. I ten kto naruszy mir,
musi się liczyć z tym, że zostanie potraktowany jak napastnik. Takie prawo od
dawna obowiązuje np. w Stanach Zjednoczonych i Belgii.

- "Jeżeli ktoś nie opuszcza mojego domu na wezwanie, to mam prawo zakładać, że
chce popełnić zamach na moje życie. To napastnik powinien ponosić ryzyko napadu
- mówi wiceminister Andrzej Kryże w wywiadzie dla "Dziennika". I dodaje:
Napadnięty nie może czekać, aż przestępca go zabije.(...) Obrona, żeby była
skuteczna, musi być bardziej intensywna niż atak.
************************
A czy ta propozycja ustawy nie jest totalnym przegieciem jak i prowokacja?

wyprzedzanie

Podstawą prawną nie są słowa instruktora, wykładowcy, egzaminatora, kolegi,
koleżanki. Nie są podstawą prawną zapisane słowa w podręcznikach, stronach
internetowych, komentarze, interpretacje. Podstawowym źródłem prawa są
Dzienniki Ustaw ...Rozporządzenia Rady Ministrów...Wykładnie Ministra .

Wyprzedzając kilka pojazdów - do każdego z nich należy podchodzić osobno z całą
procedurą - czy nie rozpoczął wyprzedzania, czy jest widoczność czas i miejsce,
czy sam nie jesteś wyprzedzany, czy jest to miejsce dozwolone(zakaz
wyprzedzania, linie ciągłe, skrzyżowania, przejścia dla pieszych, łuki
niebezpiecznych zakrętów)itd itp
pozdr

Złośliwa obsługa w dowodowym w UM

czy aby napewno złośliwa ?
Miło, że są ludzie tacy jak Ty, że poświęcają się i uczą ale to akurat nie jest tematem owego wątku :)
Forumowa koleżanka Ania wyraźnie napisała iż "zostałam poinformowana w UM, że opłatę za nowy dowód mam uiścić przed odebraniem" więc nie rozumiem. Racje masz ALEEF, że petent nie ma obowiązku sprawdzenia w internecie co jest potrzebne lecz sprawa płatności za wydanie dowodu osobistego jest od jakiegoś pół roku dosyć głośna i każdy (tak mi się wydawało) o tym wie chodź rozumiem, że nie każdy ma dostęp do mediów albo jest na nie uodporniony. Nieznajomość prawa nie usprawiedliwa niczego. Opłata pobierana przy wymianie bądź wydawaniu nowego dowodu osobistego jest uregulowana w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 listopada 2000r (Dziennik Ustaw z 2000 r. Nr 105 poz. 1110). A więc nieznajomość prawa nie zwalnia od opłaty a co dalej następuje - urzędnik nie ma obowiązku o tym poinformować a dlaczego ? Bo jeśli zmieniają się przepisy Kodeksu Ruchu Drogowego to wchodząc w życie taki nowy przepis nie zwalnia Cię od jego stosowania jak również nikt Cię indywidualnie nie poinformuje. Z taką jedynie różnicą, że informacje o opłacie 30zł w ramach wymiany bądź wyrabiania dowodu osobistego w urzędzie się znajduje.
Jednak Anno nadal czujesz się pokrzywdzona to zgodnie z artykułem 63 Konstytucji RP masz prawo złożyć zażalenie w czym "Nasz" forumowicz Ci pomoże (przecież po 9 latach prawa wie wszystko).

Pozdrawiam,

Oszczędne Państwo 2006

Podobno wszedł przepis ,że jeśli będzie nowelizacja jakiejs Ustawy to w ciągu 2
tygodni ma się ukazac w Monitorze albo DZienniku Ustwaw- pełna wersja po
nowelizacji. Podobno jeden z kodeksów nowelizowano w zeszłym roku 30 razy. Za
każdym razem będzie to kilkaset stron x nakład Dziennika. Gratuluję pracy
drwalom i papierniom w oszczędnym państwie. Drukarnia( jak wiadomo gospodarstwo
pomocnicze Urzędu Rady Ministrów a więd nie płacace podatków też zaoszczędzi

Czy taki pogląd na polską szkołę szokuje?

No cóż, autor mieni się (zdaje się dziennikarzem), ale musi popracować nad
pewnymi elementami warsztatu, jak jasność przekazu i objetość formy. Jedyny
przekaz, jaki mi pozostał w głowie po pierwszym czytaniu, to taki, że autor za
światem i ludźmi nie przepada. Jego problem. A skoro jesteśmy przy pokręconych
rodzicach, to właśnie ja taki jestem. Uważam, że mundurki w szkole powinny
być... jeżeli tak zdecydują rodzice, nie minister. Do szkoły dziecko posłać
muszę, bo jest obowiązek szkolny, jednak żaden minister nie może mnie zmusić
rozporządzeniem do wydania na mundurek pieniędzy, chociażby to była złotówka,
gdyż miałoby to charakter podatku, co powinno być uregulowane w całkiem innym
trybie.
Ale, ale, całkiem niepotrzebnie się żołądkuję – pan minister przecież z
mundurków po cichutku się wycofał. Konsultowany kilka tygodni temu projekt
rozporządzenia zawierał przymus wpisania do statutu (wbrew Radzie Szkoły?)
zapisu o „jednolitym ubiorze”. Jednak w wersji, która poszła do druku w
Dzienniku Ustaw zwrot ten został zastąpiony przez „odpowiedni ubiór”. Czyli
wyszło na moje. Przynajmniej na papierze. Zostają jeszcze zakamuflowane
naciski, ale czegóż innego można się spodziewać po kryptopostbolszewii?

zaczynam!

moze tutaj znajdziesz istotne informacje:
rozporządzenie Rady Ministrów z 7 października 1997 r. w sprawie
Polskiej Klasyfikacji Działalności
na podstawie Dzienników Ustaw:
Nr 128 z 21 października 1997 r., poz. 829,
Nr 12 z 16 lutego 2001 r., poz. 93,
Nr 239 z 31 grudnia 2002 r., poz. 2027,

wynajem bez umowy to nielegal ?

Spoko Krótki! Ja wiem kto traktuje forum jako protezę towarzyską. I wiem kto
szuka na forum odpowiedzi na nurtujące go pytania. Internet jest protezą dla
wszystkich frustratów ukrywajacych swą tożsamość pod pseudonimami. Pozwala im
to pisać banialuki i obsceniczne propozycje i komentarze. Ci którzy szukają
odpowiedzi na pytania nie są anonimami. Po krótkiej wizycie na forum nawiązują
kontakt na koncie prywatnym i tam otrzymują to co chcieli. Spotykają sie też w
tzw. realu.
I jeszcze jedno. Potrzebuję ustalić stawkę czynszu obowiązującą 26 sierpnia
1981 r. W LEXIE nie ma już tekstu rozporządzenia regulującego wysokość czynszu
w tym okresie. Sprawdzam czy i na ile dostaniemy w d... w wyniku wprowadzenia
tej regulacji do wiadomej ustawy. W sprawie sądowej o której pisałem sąd
rewaloryzując kaucję odniósł jej wysokość do średniego wynagrodzenia w dacie
zapłaty i dacie zwrotu. Masz dostęp do drukowanych dzienników ustaw. Jeśli
możesz znaleźć rozporządzenie Rady Ministrów które obowiązywało w 1981 r. podaj
mi jego tytuł, datę i numer i stawkę czynszu. Po przeliczeniu podam kto i ile
na tej zmianie traci. Krótko i na temat.
Co do studentów, których za frak i wyrzucisz", to bym nie ryzykował. Mam
czwórkę, w tym dwoje z prawa i administracji. Ci się nie dadzą "za frak"
wyrzucić. Ale umowa mówi do końca studiów dziennych magisterskich. Dyplom i
koniec najmu. To się nazywa najem okazjonalny (art. 5 ust. 5 pkt 3 ustawy)
pisałem o tym też. Pozdrawiam. Oskar
p.s. Każdy myślący powie Ci, że to co dla ignorantów jest manipulacją, dla nich
jest interpretacją. Z tego żyją, z myślenia. O.

Wrocław-Łódź-Warszawa - info z Łodzi

amk5 napisała:

> Ano twój temat. Kręcący się wokół tego, że koniecznie przez Łódź. I tylko
przez
>
> Łódź i ani kilometra dalej od Łodzi. Nawet jeśli w obowiązujących dokumentach
> jest inaczej, to znaczy, że wszyscy się mylą, ale ty nie - ty masz oczywiście
> rację. I to ty własnie twierdzisz, ze inni są ślepi na jakiekolwiek
> argumenty... Aliena vitia in oculis habemus, a tergo nostra...
> Gratuluję obiektywizmu i samozadowolenia z siebie.

Przepraszam, ale JEDYNYM OBOWIĄZUJĄCYM DOKUMENTEM jaki został tu przedstawiony
jest rozporządzenie rady ministrów z 15.05.2004
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?
todo=file&id=WDU20041281334&typ e=2&name=D20041334.pdf które WYRAŹNIE TRASUJE S8
przez Łódź. SMI pisze ciągle o rządowych ustaleniach itd. itd. ale poza
pisaniem o nich nie jest w stanie podać KONKRETNYCH źródeł tych jakoby
rządowych stanowisk (konkretnych czyli a. - link do ustawy, rozporządzenia
(dziennik ustaw i monitor polski jest dostępny w necie więc nie ma problemu) b.
jeśli dokument nie jest dostępny w necie - konkretnej nazwy PRAWNIE
OBOWIĄZUJĄCEGO dokumentu wraz z datą publikacji, ogłoszenia jego przez
kompetentny w tej sprawie organ władzy.

Jeśli więc zarzucasz Topjesowi "argumentową ślepotę" proszę o uzasadnienie tej
opinii w świetle tego co napisałem powyżej. Sam jestem bardzo ciekaw.

Wrocław-Łódź-Warszawa - info z Łodzi

Gość portalu: łażej napisał(a):
> Przepraszam, ale JEDYNYM OBOWIĄZUJĄCYM DOKUMENTEM jaki został tu
przedstawiony
> jest rozporządzenie rady ministrów z 15.05.2004
> isip.sejm.gov.pl/servlet/Search ?
> todo=file&id=WDU20041281334&typ e=2&name=D20041334.pdf które WYRAŹNIE TRASUJE
S
> 8
> przez Łódź. SMI pisze ciągle o rządowych ustaleniach itd. itd. ale poza
> pisaniem o nich nie jest w stanie podać KONKRETNYCH źródeł tych jakoby
> rządowych stanowisk (konkretnych czyli a. - link do ustawy, rozporządzenia
> (dziennik ustaw i monitor polski jest dostępny w necie więc nie ma problemu)
b.
> jeśli dokument nie jest dostępny w necie - konkretnej nazwy PRAWNIE
> OBOWIĄZUJĄCEGO dokumentu wraz z datą publikacji, ogłoszenia jego przez
> kompetentny w tej sprawie organ władzy.
>
> Jeśli więc zarzucasz Topjesowi "argumentową ślepotę" proszę o uzasadnienie
tej
> opinii w świetle tego co napisałem powyżej. Sam jestem bardzo ciekaw.

No wybacz, ale dlaczego akurat smi ma być wielbłądem? Skoro mozna znależć
dokumenty w necie, to wystarczy tylko wpisać hasło do wyszukiwarki i SAMEMU
znależć odpowiedni link i zapoznać się z dokumentem. To doprawdy nie jest takie
trudne. Proponuję zacząć od PZP a skończyć na Traktacie Konstytucyjnym.
A co do argumentowej ślepoty, to przeczytaj uwaznie co napisałam. Nie odnosiłam
się do argumentów merytorycznych, a do argumentów POZAMERYTORYCZNYCH, których
był łaskaw używać.

osiągnięcia ministra Giertycha - w punktach

osiągnięcia ministra Giertycha - w punktach
1. Wstrzymanie realizacji porozumienia rządu z wydawcami co do obniżki cen
podręczników
2. Amnestia maturalna (więcej kasy dla prywatnych szkółek, więcej
bezrobotnych magistrów bezproduktywnych kierunków)
3. Odwołanie szea CODN za wydaniue oficjalnego poradnika Rady Europy
4. Zawirowania wokół nominacji kuratorów oświaty w trzech województwach
5. Filtr internetowy blokujący wszystkie strony oprócz tych naprawdę
niebezpiecznych
6. Idiotyczny pomysł z podziałem historii na polską i powszechną
7. Próba rezygnacji z dodatkowej lekcji WF (równie bezsensownie ogłoszona i
odwołana)
8. Brak stosownych rozporządzeń wykonawczych (zupełnie jakby absolwent prawa
nie wiedział, że konferencje prasowe nie zastąpią Dziennika Ustaw)

Ale tak w ogóle to minister Giertych jeszcze nic nie zrobił, więc nie wolno
go krytykować.

Czy cert. TOEIC zwalnia z egzamu z j.angielskiego?

700 pkt z TOEIC
strona 569 - pdf. poniżej

isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20070130082&type=2&name=D20070082.pdf
Dziennik Ustaw - rok 2007, nr 13, poz. 82 z dnia 2007-01-29

Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 stycznia 2007 r. w sprawie
sposobu przeprowadzania postępowania kwalifikacyjnego w służbie cywilnej

Certyfikaty językowe

Rzuć okiem do Dzienników Ustaw:
- nr 79, poz. 894 z 1999 r. - rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 28
września 1999 r. w sprawie sposobu przeprowadzania postępowania
kwalifikacyjnego w służbie cywilnej (niestety, uchylone w styczniu br.);
- nr 70, poz. 824 z 2000 r. - rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 1
sierpnia 2000 r. w sprawie dokumentowania znajomościjęzyka obcego przez
przewodników turystycznych i pilotów wycieczek (obowiązujące).
W sprawie pierwszego rozporządzenia może coś znajdziesz na stronach prawnych
Sejmu: www.sejm.gov.pl , tam też tekst obu aktów prawnych.
Pozdr. 13

Tranzytem przez miasto -z ręką w nocniku MZDiK

Tranzytem przez miasto -z ręką w nocniku MZDiK
Z dzisiejszego "Echa dnia"
Im więcej samochodów będzie jeździło ulicą Maratońską w Radomiu, tym szybciej
doczeka się ona przebudowy. Brzmi to paradoksalnie, ale puszczenie tranzytu
przez miasto może pomóc w zdobyciu pieniędzy na tę inwestycję.
Do niedawna droga krajowa nr 12 wiodła przez Radom ulicami Wolanowską,
Kielecką, Czarnieckiego i Żółkiewskiego do Zwolińskiego. Obecnie biegnie
Wolanowską, Maratońską, 1905 Roku, Dowkonta, aleją Grzecznarowskiego i aleją
Wojska Polskiego do Zwolińskiego. Ta trasa jest o półtora kilometra dłuższa
od starej, a w dodatku przebiega przez centrum miasta.
Minister zarządził
Zbigniew Ostrowski, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji
w Radomiu: - Przebieg drogi krajowej numer 12 przez Borki i Ustronie
zarządził minister infrastruktury, uznając, że usprawni to ruch na terenie
miasta. Zostało to zapisane w Dzienniku Ustaw już w 2004 roku, ale dopiero po
otwarciu przedłużenia ulicy Maratońskiej postawiliśmy nowe znaki.

Ewidentnie widać działania dyrekcji MZDiK. Przecież o dofinansowanie
modernizacji Maratońskiej i 1905 roku miasto mogło się starać już od 2004
roku ale urzędnikom nie chciało sie przestawić znaków i faktycznie skierować
tranzyt zgodnie z zarządzeniem Ministra Infrastruktury i naciskać tak jak
teraz dopiero chcą na zdobycie funduszy rozpocząć wtedy.
Należy zmodernizować MZDiK

Badania kierowców

albo czytałeś nieuważnie lub dziennik kłamie !!! 10.06.2009 PO zgłosiła projekt do zmian w ustawie jest on jeszcze przed ustaleniami w radzie ministrów następnie musi trafić do sejmu. Z mojego doświadczenia i tempa wprowadzania zmian w tym roku będzie wszystko po staremu. Jedna ze zmian zakłada wymianę po 15 latach bez dodatkowych badań lekarskich wpłacisz tylko 70 zł i dostajesz nowe na 15 lat prawko, ma wrócić zielony listek na okres dwóch lat oraz wprowadzone mają być nowe kategorie AM od 14 lat (tak, tak)i A2 na motory do 35 km

zasiłek pielęgnacyjny - WAŻNE !!!

hej myslę ze to jakaś bzdura ja dostałam pisemne zawiadomienie o zmianie
wysokości.napiszę ci uzasadnienie możesz je podać w waszym
urzędzie.rozporządzenie Rady Ministrów z dn.18,07,2006r.w sprawie wysokości
dochodu rodziny albo osoby uczącej się stanowiących podstawę ubieganbia się o
zasiłek rodzinny oraz wysokości świadzczen rodzinnych Dziennik Ustaw Nr 130
poz.903.Zgodnie z paragrafem 6 ww rozporządszenia wysokośc zasiłku
pielęgnacyjnego od dnia 1,09,2006 wynosi 153,00 zł.miesięcznie.wydaje mi się ze
te przepisy obowiązują na terenie całej Polski pozdrawiam Iwona i Wiki TGA

...ile przed komputerem ?

Na pewno w przepisach jest mowa o maksymalnie 4 godzinach przed kompem- wynika
to z ROZPORZĄDZENIA RADY MINISTRÓW
z dnia 10 września 1996 r.
w sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia
kobiet.Dziennik Ustaw z 1996r., nr 114, poz.545 z późn.zm.
w załaczniku do tego rozporządzenia jest szczegółowy wykaz prac zabranionych
m.in. kobietom w ciązy wkleje wam kawalek dot. promieniowania z monitorów:

IV. Prace narażające na działanie pól elektromagnetycznych, promieniowania
jonizującego i nadfioletowego oraz prace przy monitorach ekranowych

1. Dla kobiet w ciąży:

1) prace w zasięgu pól elektromagnetycznych o natężeniach przekraczających
wartości dla strefy bezpiecznej,

2) prace w środowisku, w którym występuje przekroczenie 1/4 wartości
najwyższych dopuszczalnych natężeń promieniowania nadfioletowego, określonych w
przepisach w sprawie najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników
szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy,

3) prace w warunkach narażenia na promieniowanie jonizujące określonych w
przepisach prawa atomowego,

4) prace przy obsłudze monitorów ekranowych powyżej 4 godzin na dobę.

Brawo IPN w Szczecinie!

Mnie sie jednak wydaje, ze IPN slusznie dogrzebal sie nie znanego mi faktu
kiedy zostal dekret o stanie wojennym opublikowany w Dzienniku Ustaw. Tak bylo
wowcza i tak jest teraz - nie decyduje podpis Belki na jakims dokumencie rady
ministrow ale fakt opublikowania rozporzadzenia w Dzienniku Ustaw. Jaruzelski i
czlonkowie Rady Panstwa mogli sobie ten dokument podpisac i miesiac wczesniej -
ich podpisy nic jednak dla mozliwosci stosowania dekretu "od zaraz" nie znacza.
Chyba nikt wczesniej nie zwrocil na to uwage. Czy bedzie mialo to znaczenie dla
sad to inna kwestia. Przeciez nikt nie moze zaprzeczyc, ze ogloszenie dekretu
mialo charakter publiczny w TV, radio i rzadowych gadzinowkach. Jednak z
formalnego punktu widzenia dekret powinien obowiazywac od dnia publikacji w
Dz.U. czyli od 17 grudnia.

Rząd zapomina o rządzeniu -przegonic i przed TS !

Rząd zapomina o rządzeniu -przegonic i przed TS !
Z posiedzeń gabinetu Kaczyńskiego spadają kolejne ustawy gospodarcze. Jeśli
nie powstaną do końca roku to od 1 stycznia nikt nie będzie mógł
zarejestrować firmy, a osoby dorabiające do renty zapłacą trzykrotnie wyższy
ZUS (..) Lustracja, polityka, rozgrywki polityczne spychają z Rady Ministrów
gospodarkę - twierdzi ekonomista prof. Witold Orłowski. J.Kaczyński,
obejmując w lipcu tekę premiera, obiecywał, że priorytetem jego rządu będzie
ułatwienie życia przedsiębiorcom, których do prowadzenia biznesu zniechęcają
m.in. utarczki z urzędnikami - przypomina dziennik.
- Na podstawie obecnego prawa po 1 stycznia 2007 nie będzie można w Polsce
zarejestrować firmy - mówi dyrektor departamentu regulacji gospodarczej w
Ministerstwie Gospodarki Małgorzata Kałużyńska. Dlaczego? Obecna ustawa o
swobodzie działalności gospodarczej wprowadzi możliwość złożenia wniosku o
wpis firmy do ewidencji działalności gospodarczej przez internet albo listem
poleconym. Ponadto w jednym miejscu - gminie - przedsiębiorca dostanie NIP,
REGON i zarejestruje się w ZUS. Gmina na zrobienie wpisu będzie mieć trzy dni.
Gminy nie są na to przygotowane, nie ma systemu informatycznego, nie ma
ludzi - tłumaczy Kałużyńska
fakty.interia.pl/kraj/news/rzad-zapomina-o-rzadzeniu,800515
Miejsce swirow jest w Tworkach !

macierzynski a potem...-prawo pracy

Oczywiście, że możesz. Prawne wymogi dotyczące wychowawczego mówią tylko o tym,
że musisz 2 tygodnie przed pójściem na macierzyński poinformować o tym na
piśmie swojego pracodawcę oraz że nie może być on łącznie dłuższy niż 3 lata
(do wieku 4 lat dziecka) Dokłądnie o urlopie wychowawczym mówi Dziennik Ustaw
Dz.U. 1996 nr 60 poz. 277 - Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 maja 1996
r. w sprawie urlopów i zasiłków wychowawczych.

byłam na ostrym dyżurze i dostałam rachunek.....!!


Cytuję męża:
Wartość usługi określa się wg kontrakty z NFZ, o ile jest to możliwe wg umowy
zawartej z NFZ z tą konkretną placówkę, Faktura powinna być wystawiona na
ministerstwo Zdrowia, przesłana na ręce Wojewody.
300 łózkowe położnictwo to jakiś koszmar z twojego snu i dziwne,że jeszcze nikt
tego nie zamknął, a bankructwo byłoby zdrowym objawem działania systemu.
13& Ustawy z dnia 28 sierpnia 2004 roku:
nr dziennika ustaw: 210 poz 3125
Art. 13.
1. Świadczeniobiorcy inni niż ubezpieczeni, którzy:
1) nie ukończyli 18 roku życia,
2) są w okresie ciąży, porodu i połogu
- mają prawo do świadczeń opieki zdrowotnej na zasadach i w zakresie określonych
dla ubezpieczonych.
2. Leki, wyroby medyczne i środki pomocnicze są wydawane osobom, o których mowa
w ust. 1 pkt 2, o ile są związane z ciążą, porodem i połogiem.
3. Świadczenia opieki zdrowotnej, o których mowa w ust. 1 i 2 oraz w art. 12,
udzielane
świadczeniobiorcom są finansowane z:
1) budżetu państwa - w przypadku świadczeniobiorców innych niż ubezpieczeni,
2) Funduszu - w przypadku ubezpieczonych
- chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.
4. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb finansowania
z budżetu
państwa świadczeń opieki zdrowotnej, o których mowa w ust. 1 i 2 oraz art.
12 pkt 1-5, uwzględniając zasady i sposób wydatkowania środków publicznych.
poczytaj zanim zaczniesz obrażać.

fajny kawał, mnie się udał :-)))

fajny kawał, mnie się udał :-)))
To nie do końca mój pomysł, gdzieś to zasłyszałem ale postanowiłem przerobić
to po swojemu, podesłałem to "pisemko" jednemu "trunkowemu", ale był ubaw.

W związku z tym że wypił Pan już znaczne ilości alkoholu, przekaraczające
wszelkie dopuszczalne normy, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z
dnia 5.07.1998 pkt 5 & 7 Dziennika Ustaw, stał się Pan nieużeteczny dla
społeczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z powyższym zobowiązany
jest stawić się Pan w dniu 2.05.2005 do Krematorium w ......... celem
spalenia i spopielenia.Musi Pan zabrać ze sobą następujące rzeczy:

-dowód osobisty lub inny dokument ze zdjęciem
-wiązkę drewna
-urnę na prochy
-dowód opłaty krematoryjnej w wysokości 100 zł wpłacone na konto 17734839927
-ręcznik

Od powyzszej decyzji może Pan się odwoływać w terminie 7 dni od daty
doręczenia. W przypadku niestawienia się do krematorium grozi kara grzywny w
wysokości 1000 zł.

Możecie w to wierzyć lub nie, ale osoba, której kiedyś zrobiłem tego psikusa
przeraziła się zupełnie serio. Pisemko było odpowiednio "opieczętowane" i
wyglądało bardzo wierygodnie :-)) "Cooo! Spalić mnie chcą??? To że piję? A
h ... ich to obchodzi!" I poszedł się odwoływać ... na policję :-))).No
prawie poszedł, bo został zawrócony :-)) Polecam !!!

Uwaga! Przechodzimy na czas zimowy

Uwaga! Przechodzimy na czas zimowy
W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z letniego na zimowy. 25
października nad ranem cofniemy wskazówki zegarów z godz. 3.00 na 2.00. Czas
letni zacznie znów obowiązywać od 28 marca 2010 roku.
Odbywająca się dwa razy w roku zmiana czasu ma przyczynić się do
efektywniejszego wykorzystania światła dziennego i oszczędności energii.

W całej Unii Europejskiej czas zimowy zaczyna się w ostatnią niedzielę
października, a kończy w ostatnią niedzielę marca. Mówi o tym obowiązująca
bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r.: "Począwszy od 2002 r. okres
czasu letniego kończy się w każdym państwie członkowskim o godz. 1 czasu
uniwersalnego (GMT) w ostatnią niedzielę października".

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z grudnia
2008 r., które ustala daty zmiany czasu na lata 2009-2011 (Dziennik Ustaw z 31
grudnia 2008 Nr 236 poz. 1627).
wiadomosci.onet.pl/2065986,11,uwaga_przechodzimy_na_czas_zimowy,item.html

stacja paliw

Witam,
mam za mało informacji by wskazać źródło dofinansowania. Odsyłam jednak do
Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 2004r. w sprawie szczegółowych
warunków udzielania pomocy publicznej na inwestycje służące ograniczeniu emisji
lotnych związków organicznych. Dziennik Ustaw z dnia 1 maja 2004 Nr 98, poz. 993
W tym dokumencie znajdują się informacje na temat rodzajów wsparcia, dla jakich
inwestycji.
Po lekturze tego Rozporządzenia, przy podaniu szczegółowszych informacji o
iwestycji, można się pokusić o wskazanie źródła dofinansowania.
Pozdrawiam

Czas zimowy

Czas letni -



W nocy z soboty na niedzielę (28 na 29 marca) zmieniamy czas z
zimowego na letni. 29 marca przed świtem wskazówki zegarów
przesuwamy z godziny 2.00 na 3.00.



Godz. 3 będzie godziną początkową czasu letniego. Zimowy zacznie
znów obowiązywać 25 października 2009 r. Dzieje się tak na mocy
rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z grudnia 2008 r., które
ustala daty zmiany czasu na lata 2009-2011. (Dziennik Ustaw z 31
grudnia 2008 Nr 236 poz. 1627).

W całej Unii Europejskiej czas letni wprowadzany jest w ostatnią
niedzielę marca i odwoływany w ostatnią niedzielę października. Mówi
o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001
r.: "począwszy od 2002 r. okres czasu letniego zaczyna się w każdym
państwie członkowskim o godz. 1 czasu uniwersalnego (GMT) w ostatnią
niedzielę marca, (...) kończy się w każdym państwie członkowskim o
godz. 1 czasu uniwersalnego (GMT) w ostatnią niedzielę października".

Skarga na ordynację samorządową w TK na 9 dni p...

Blokowania może nie być
Jeśli TK uzna za niekonstytucyjne np. przepisy o blokowaniu list, to nie będą
one miały zastosowania do najbliższych wyborów, o ile TK nie utrzyma ich w mocy
przez określony czas. No i o ile orzeczenie TK o utracie mocy obowiązującej
przepisów z dniem ogłoszenia zostanie ogłoszone przed 12 listopada - a
pamiętajmy, że to Prezes Rady Ministrów wydaje Dziennik Ustaw, więc może się on
uciec do falandyzacji prawa i wstrzymać publikację nowego Dziennika przez parę
dni - wtedy jednak prędzej czy później trafi przed Trybunał Stanu.

Choć nie jest określone, czy TK dopatrzy się w blokowaniu niekonstytucyjności -
zobaczymy.

O nowym rozporządzeniu o uprawianiu żeglarstwa

O nowym rozporządzeniu o uprawianiu żeglarstwa
Ahoj!

Z PZZ otrzymalem następująca wiadomośc:

Uprzejmie informujemy, że zgodnie z brzmieniem art. 53a ust. 6. ustawy z dnia
18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej (t.j. Dz. U. z 2001 r. nr 81 poz.
889 z późniejszymi zmianami) Minister Sportu został zobowiązany do
opracowania i opublikowania rozporządzenia regulującego uprawianie żeglarstwa
w Polsce. Przypominamy, że poprzednie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12
września 1997 r. w sprawie uprawiania żeglarstwa (Dz. U. nr 112 poz. 729)
przestało obowiązywać z mocy ustawy 30 listopada 2005 r.

Ministerstwo Sportu od chwili swojego powstania pracuje nad tekstem
rozporządzenia. W pracach tych uczestniczy również Polski Związek Żeglarki,
który 10 stycznia br. przekazał swoje uwagi do projektu rozporządzenia
rozesłanego przez Ministerstwo do uzgodnień. Po otrzymaniu uwag resortów i
polskich związków sportowych Departament Prawny Ministerstwa opracował nową
wersję projektu rozporządzenia, którą przekazał w ramach uzgodnień
wewnętrznych do Gabinetu Politycznego Ministra. Miało to miejsce w drugiej
połowie stycznia br. Po „zwolnieniu” projektu przez Gabinet (co jeszcze nie
nastąpiło), zapewne zostanie on ponownie skierowany do uzgodnień
międzyresortowych, które powinny zakończyć się ustaleniem ostatecznej wersji
rozporządzenia, jego podpisaniem przez Ministra Sportu, publikacją w
Dzienniku Ustaw i po 14 dnia od daty publikacji wejściem rozporządzenia w
życia. Według opinii Departamentu Prawnego Ministerstwa zakończenie prac nad
projektem rozporządzenia planowane jest na koniec marca br.

Związek, tak jak i Szanowni Państwo, jest żywotnie zainteresowany realizacją
tych zamierzeń. Będziemy Państwa informowali o postępach prac w miarę
uzyskiwania informacji z Ministerstwa.

W związku z licznymi zapytaniami i interwencjami kierowanymi do Związku
przypominamy, to Ministerstwo a nie Związek, jest zobowiązane do opracowania
i publikacji rozporządzenia.

Dlaczego warto wymienic stare patenty?

No nie strzymalem, czytajac tego OSZUSTA (wiem co pisze. pozwij mnie jesli nim
nie jestes)

> wiedze i argumenty iz patenty zeglarskie i motorowodne sa wprowadzone
> prawomocnym rozporzadzeniem Rady Ministrów oraz ze zostaly opublikowane w
> Dzienniku Ustaw, zatem stanowia prawo polskie, czy to sie komus podoba czy
> nie...

I w owym rozporzadzeniu nie ma nic o jakichkolwiek ograniczeniach dla
posiadsaczy 'starych' patentow. Zeglarz jachtowy np moze prowadzic jacht po
srodladziu bez ograniczen. Koniec kropka.

> Natmiast poszczególny dokument, a takim jest patent, równiez stary moze
> upowazniac jedynie do tego, co sam stwierdza, wiec np stary patent zeglarza
> uprawnia tylko do, co stwierdza w swojej tresci i lege artis kazdy bosman
moze
> odmówic wypuszczenia lódki z mariny, gdyz stwierdza brak odpowiednich
> komptencji u prowadzacego ja...

No biore swoj STARY partent i oczom nie wierze: napisane jak wol 'uzyskal
stopien zeglarza jachtowego' i... nic wiecej! Zadnych ograniczen pow. zagla! A
ze zgodnie z prawem na ktore tak lubisz sie powolywac patent zeglarza upowaznia
do prowadzenia dowolnego jachtu po wodach srodladowych, to koniec dyskusji.

Coz jestes zwyklym klamca i oszustem, probujacym ludziom wmowic bzdury. Jak
sadze masz w tym interes materialny, czy to jako prowadzacy szkolenia, czy jako
pracownik PZZ. Ostrzegam Cie tylko ze 'naklanianie podstepem do niekorzystnego
rozporzadzenia mieniem' (czyli w tym przypadku zaplacenia za nowy patent) jest
przestepstwem krynimalnym i KAZDY kto pod wplywem Twojego postu to zrobil moze
a nawet powinien zlozyc odpowiednie zawiadomienie w prokuraturze.

Dlaczego warto wymienic stare patenty?

joly.roger napisał:

> No nie strzymalem, czytajac tego OSZUSTA (wiem co pisze. pozwij mnie jesli
nim
> nie jestes)
>
> > wiedze i argumenty iz patenty zeglarskie i motorowodne sa wprowadzone
> > prawomocnym rozporzadzeniem Rady Ministrów oraz ze zostaly opublikowane w
>
> > Dzienniku Ustaw, zatem stanowia prawo polskie, czy to sie komus podoba cz
> y
> > nie...
>
> I w owym rozporzadzeniu nie ma nic o jakichkolwiek ograniczeniach dla
> posiadsaczy 'starych' patentow. Zeglarz jachtowy np moze prowadzic jacht po
> srodladziu bez ograniczen. Koniec kropka.
>
> > Natmiast poszczególny dokument, a takim jest patent, równiez stary moze
> > upowazniac jedynie do tego, co sam stwierdza, wiec np stary patent zeglar
> za
> > uprawnia tylko do, co stwierdza w swojej tresci i lege artis kazdy bosman
>
> moze
> > odmówic wypuszczenia lódki z mariny, gdyz stwierdza brak odpowiednich
> > komptencji u prowadzacego ja...
>
> No biore swoj STARY partent i oczom nie wierze: napisane jak wol 'uzyskal
> stopien zeglarza jachtowego' i... nic wiecej! Zadnych ograniczen pow. zagla!
A
> ze zgodnie z prawem na ktore tak lubisz sie powolywac patent zeglarza
upowaznia
>
> do prowadzenia dowolnego jachtu po wodach srodladowych, to koniec dyskusji.
>
> Coz jestes zwyklym klamca i oszustem, probujacym ludziom wmowic bzdury. Jak
> sadze masz w tym interes materialny, czy to jako prowadzacy szkolenia, czy
jako
>
> pracownik PZZ. Ostrzegam Cie tylko ze 'naklanianie podstepem do
niekorzystnego
> rozporzadzenia mieniem' (czyli w tym przypadku zaplacenia za nowy patent)
jest
> przestepstwem krynimalnym i KAZDY kto pod wplywem Twojego postu to zrobil
moze
> a nawet powinien zlozyc odpowiednie zawiadomienie w prokuraturze.
>

Ahoj!

No to złoz zawiadomienie w prokuraturze:)))
I odwolaj sie do kapiatanatu floty latajacych talerzy...

Ja szczerze przerazony Twoimi chamskimi i pozbawionymi jakikolwiek podtaw
wypowiedziami zawierajacymi kwestie obrazliwe nadaje Ci uprawnienia plywania
kolkiem ratunkowym az do Szwecji

A gdybys byl agresywny przyglupie uczciwy w Twoim poscie, to napisalbys co jest
napisane na starym patencie w kwestii uprawnien.

Ja w odroznieniu do Ciebie wiem jak wyglada patent i na jego dole napisane jest;

"uprawnia do..."

Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
Żeglarstwo morskie

Wydawcy: gminy nie podają nam swoich NIP-ów

Wydawcy: gminy nie podają nam swoich NIP-ów
Zobaczyłam i usłyszałam w Wiadomościach o 15:00 Panią Minister Łybacką. Od
razu usiadłam przed komputerem i napisałam do do Niej list, który cytuję w
całości:
Szanowna Pani Minister Krystyna Łybacka.
Pani minister rozumiem, że broni pani pozycji swojego ugrupowania - SLD. Ale
proszę mi wierzyć, nie spodziewałam się, że będę jeszcze w swoim życiu mieć
do czynienia z taką sytuacją, gdy znam rzeczywistość, a z telewizji od
bardzo wysokiego urzędnika państwowego słyszę zupełnie co innego. Dla
jasności: chodzi o Pani wypowiedź w Wiadomościach wyemitowanych w TVP 1 oraz
Polonii 23 sierpnia o godzinie 15.
Dlaczego nie raczyła Pani wspomnieć, że ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia
9 lipca 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu udzielania pomocy
uczniom podejmującym naukę w klasach pierwszych szkół podstawowych w roku
szkolnym 2002/2003 ukazało się w Dzienniku Ustaw z dnia 19 lipca 2002 r.?
Czy lipiec to jest odpowiednia pora dla tego typu rozporządzeń? Czy nie
znała pani daty wakacji? Czy nie wiedziała Pani, że nauczyciele są za
urlopach? Czy nie wiedziała Pani, że wielu rodziców, również tych nie
najbogatszych kupiło dzieciom podręczniki jeszcze przed wakacjami? Czy nie
wiedziała Pani, że w przeciągu jednego czy dwóch dni trudno będzie
samorządom zebrać informacje jakich żądano w piśmie przesłanym do samorządów?
Pani z uśmiechem na ustach (a propos uśmiechu - odnoszę wrażenie, że
największym dysponują Ci członkowie Rady Ministrów, którzy najbardziej w
swoich wypowiedziach mijają się z prawdą) mówi przed kamerą, że to samorządy
nie potrafią podać numeru NIP dla wydawnictw i z tego powodu pomoc dla
dzieci się opóźnia...
Wstyd.
Ewa Makulińska

Belka znowu chce okrasc przedsiebiorcow !!!

Belka znowu chce okrasc przedsiebiorcow !!!
...a moze by tak podwyzszyc o 300 % skaldke na ubezpieczenie spoleczne poslow i senatorow oraz czlonkow rzadu ???...ich dochody przeciez przekraczaja 3000 PLN !!!...dlaczego nie padla taka propozycja???....dlaczego plitycy nie chca przez podwyzszenie swoich skladek obnizyc sobie dochodow???...Wiecie dlaczego...bo najlatwiej komus ukrasc niz samemu poswiecic swoje pieniadze!!!...Zlodzieje !!!

"Ubezpieczenia dla prowadzących firmę: Będzie podwyżka
(PAP, MD/21.08.2004, godz. 06:51)

"Rzeczpospolita": "Rząd nie przedstawi żadnych zmian do złożonego w Sejmie projektu ustawy, który zakłada wzrost składek na ubezpieczenie społeczne dla prowadzących własną firmę" - powiedział wczoraj "Rz" Krzysztof Pater, minister polityki społecznej.

"Przedsiębiorcy liczyli na to, gdyż uważają, że proponowane rozwiązania spowodują dla nich poważne problemy finansowe. Zgodnie z rządową propozycją zawartą w projekcie zmiany ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych składki na ubezpieczenie społeczne - w zależności od podatku zapłaconego w poprzednim roku - wzrosłyby od 25 do 300 proc. Zmiany dotknęłyby już osoby, które osiągają z działalności gospodarczej 2,2 tys. zł dochodu miesięcznie. Najbardziej jednak składki wzrosną w przypadku przedsiębiorców, których miesięczny dochód przekracza 3 tys. zł" - podaje dziennik.

"Organizacje przedsiębiorców ostro protestują przeciwko podwyżce, tłumacząc, że tak znaczny wzrost składek będzie - zwłaszcza dla małych firm - oznaczał poważne problemy finansowe. Pracownik Ministerstwa Polityki Społecznej powiedział nam, że resort +zasypywany jest protestami+" - informuje "Rzeczpospolita". "Trzy ogromne teczki z protestami czekają na powrót ministra z urlopu" - zdradził nam. "Sprzeciw wysłały wszystkie organizacje przedsiębiorców w Polsce. W poniedziałek Rada Przedsiębiorczości organizuje specjalną konferencję prasową w tej sprawie. Minister Pater nie zamierza jednak zmieniać rządowych propozycji" - pisze gazeta. "Wszystko, co jest w projekcie, pozostaje aktualne. Nie ma mowy o autopoprawce rządu" - powiedział "Rzeczpospolitej". I dodał: "Wszystkie grupy społeczne tracą na realizacji planu Hausnera. Wyjątek nie może dotyczyć przedsiębiorców"."

plecak ucznia-ile to kilogramów

uczen moze dzwigac 1.5 kg
Zgodnie z prawem uczen moze dzwigac nei wiecej niz 1.5 kg (Dziennik Ustaw 765,
17 Maj 2003, Rozporzadzenie Rady Ministrow, 077654).

Rzecznik Praw Obywatelskich i media: nie uchwal...

To bardzo ważne. Walczcie.
Gość portalu: redaktor napisał(a):

> Doświadczenia mediów zagranicznych, ale i polskich, pokazują, że
> władza próbuje czasami wpłynąć na te media naciskami
> ekonomicznymi. Np. „Washington Post” po ujawnieniu afery Water
> Gate był szantażowany przez administrację Richarda Nixona
> właśnie odebraniem koncesji radiowych oraz był zmuszony ponieść
> ogromne koszty długiego procesu. Wydawca tego dziennika
> podkreślała, że gdyby nie miała pieniędzy, nie byłoby jej stać
> na niezależność.

W USA próbowano odebrać koncesję. U nas odebrano (Blue fm) i już. I nic.

> Proszę zwrócić uwagę, że także w Polsce i to
> nie dawno minister finansów wycofał z niektórych gazet
> ogłoszenia o obligacjach, jawnie przyznając, że to kara za
> niepochlebne pisanie o pracach ministra.

Takie jego prawo. I tu nic na świecie nie wymyślono.To buduje niezależność w
opinii czytelnków. Da się to zamienić na wpływy.Odbiją to sobie w reklamach
gdzieś indziej i w innym czasie budując pozycję niezależnego, któym Minister
zabrał reklamy za ...

> Pamięta Pan też zapewne
> niedawny dramat krakowskiej rozgłośni Blue FM, któremu mimo
> protestów słuchaczy i innych mediów Krajowa Rada odebrała
> koncesję na podstawie przesłanek budzących wątpliwości nawet
> wśród jej członków.
>
> Biednemu, uzależnionemu od widzi-mi-się urzędników właścicielowi
> mediów dużo trudniej zachować niezależność. Niestety. Jestem
> pewien, że również dla Pana ma znaczenie, czy ma dostęp do
> niezależnych od rządu źródeł informacji, czy też jest Pan
> skazany na „jedynie słuszną wersję” państwowej telewizji. Ja
> wolę mieć wybór. Nowela, jeśli przejdzie, może ten wybór
> ograniczyć.
>

Ze znaczną częścią argumentacji i poglądów zgadzam się. Jednak i tak nie ma w
tej walce (lobbowaniu) dużych prywatnych mediów, z KRRiTV "ani słowa" o
unormowaniu rynku dla rzeczywiscie lokalnych (nie sieciowych i nie
korporacyjnych) mediów elektronicznych np : radio w Białymstoku. Ten sektor
przemilczacie Państwo. Np; tzw, głośne rozszczepianie się RMF. Czy tu już nie
musi być Waszym zdaniem sprawiedliwie, gdyż tu będzie mogli przejąć te radyjka
za długi i o to chodzi. Sprawiedliwość (rynkowa) , sprawiedliwością ale ma być
sprawiedliwością po Waszej drodzy Państwo stronie.
Podkreślam popieram stanowczo tę walkę mediów przeciwko KRRiTV. Ma Pan rację to
ważniejsze niż Ustawa O Wyborach. Twierdzę, że wady w tej Ustawie i na tym
rynku wywołują największe wykoślawienie demokracji.

Szczepienia-Jak walczyć z Sanepid i naszym prawem

Szczerze powiem przeraziłam się i dotarło do mnie w jak bardzo "policyjnym"
państwie żyjemy. Ale zaświeciło mi w głowie małe światełko-przecież zostaliśmy
szczęśliwymi członkami Unii i... obowiązują nas przepisy unijne, które są
nadrzędne:
"OGŁOSZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW
z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej :
...Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii
Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii
Europejskiej. Traktat ten został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej
Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864. Ogłoszenie aktów prawa
Unii Europejskiej w języku polskim będzie miało miejsce w specjalnym wydaniu
Dziennika Urzędowego Wspólnot Europejskich. (...) Podstawową zasadą prawa
wspólnotowego, ustaloną w orzecznictwie ETS, jest zasada nadrzędności, która
przewiduje, że prawo pierwotne oraz akty wydane na jego podstawie będą
stosowane przed prawem krajowym.(...). Oznacza to, że akty te stają się częścią
krajowych systemów prawnych bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek czynności
transpozycyjnych i wywierają skutki bezpośrednie w stosunku do jednostek. "

Wydaje mi się, że trzeba dotrzeć do przepisów unijnych dotyczących szczepień, a
wtedy pewnie wiele się wyjaśni. Rozmawiałam z moją rodziną mieszkającą w
Niemczech i dowiedziałam się, że u nich na każde szczepienie rodzice muszą
wyrazić zgodę, a są one zalecane - nie obowiązkowe. W przypadku gdyby rodzic
nie zaszczepił dziecka przeciwko jakiejś chorobie, a dziecko potem
zachorowałoby na nią - wówczas kasa chorych nie refunduje kosztów leczenia.

Postaram się poszperać w przepisach, może uda mi się coś znaleźć.

Ustawa o hazardzie: Jaskiernia, Długosz, Sobotka !

Znajomi Jaskierni tworzyli Izbę Gospodarczą
"Gazeta Wyborcza": Wytropiliśmy izbę-przykrywkę graczy na rynku automatów.
Przydała się posłom SLD, gdy zwalczali ustawę, która miała uderzyć w
automatyczny biznes. W izbie starzy znajomi - i Skórka, i Żółtko, i van Dorst -
pisze dziennik.

Redakcja odnalazła ową izbę w rejestrze sądu w Warszawie. Powstała w 1998 r.,
gdy posłowie SLD pod wodzą Jerzego Jaskierni zaczęli walkę o legalizację
jednorękich bandytów. Izbę stworzyli "władcy automatów". Prezesem, potem
członkiem rady nadzorczej był Maciej Skórka, asystent Jaskierni i jego
piłkarski kolega.

Izbą rządzili też: Holender Arno van Dorst, importer tysięcy automatów,
oficjalnie inny piłkarski kolega Jaskierni, następnie Hiszpan Antonio Grau
Manchon "Toni", współtwórca tego rynku w Polsce, znajomy Wiesława Huszczy, b.
skarbnika SdRP, który miał poznać Jaskiernię z automaciarzami. Potem radzie
przewodniczył poznański adwokat Marek Żółtko. To on w 2002 r. napisał zgłoszone
przez Anitę Błochowiak (SLD) poprawki w hazardowej ustawie, dla automaciarzy
korzystne - zauważa gazeta.

Według "GW", ludzie z izby Skórki unikali oficjalnych wystąpień, ale - jak mówi
Stanisław Matuszewski, prezes konkurencyjnej izby z branży gier - buńczucznie
zapowiadali, że mają kasę i wszystko załatwią. Tymczasem departament gier
losowych resortu finansów poinformował redakcję, że izby Skórki nie zna. Znają
ją tylko posłowie SLD? - pyta "GW".

W redakcyjnym komentarzu poleca ona izbę gospodarczą Macieja Skórki "łaskawej
uwadze" ministra Andrzeja Barcikowskiego i jego współpracownikom z ABW.

Koszalin - dobre wiadomosci

26 sierpnia Rada Ministrów postanowiła o włączeniu drogi nr 6 Szczecin -
Koszalin - Gdańsk do sieci dróg ekspresowych. Do pełni szcześcia brakuje tylko
opublikowania rozporzadzenia w Dzienniku Ustaw oraz... przebudowy tej drogi do
parametrów drogi ekspresowej (czyli 2 pasy po 2 jezdnie) co podobno ma nastąpić
po roku 2013 :(
Poniżej jedno z usasadnień jakie znalazłem:

"Uzupełniające przebiegi dróg ekspresowych
1. droga ekspresowa nr S-6 – droga ta nie została ujęta w rozporządzeniu Rady
Ministrów z dnia 29 września 2001 r., była jednak uwzględniana we wszystkich
wcześniejszych układach i dla całej trasy opracowane jest studium techniczno –
ekonomiczne przebiegu drogi ekspresowej. Ponadto dla ważniejszych miejscowości
na tej trasie planowana jest budowa obwodnic na parametrach drogi ekspresowej i
opracowane są koncepcje programowe. Obwodnice te są rezerwowane w planach
zagospodarowania.
Droga krajowa nr 6 stanowi główny ciąg dla północnych obszarów gospodarczych,
zaliczana jest do sieci dróg międzynarodowych pod numerem E-28 oraz była
wykazywana jako droga obsługująca obszar Morza Bałtyckiego (Rada Państw Morza
Bałtyckiego) w standardzie drogi „S”.
Ankietowe badania ruchu przeprowadzone przez Politechnikę Warszawską w 1996 r.
wskazują, że ruch pomiędzy miastami portowymi wybrzeża zachodniego i miastami
wybrzeża gdańskiego (Gdańsk, Gdynia) stanowi niecałe 4% całości ruchu
ankietowego.
W sprawie wprowadzenia tej trasy do układu dróg ekspresowych do Generalnej
Dyrekcji Dróg Publicznych (obecnie - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad) wpłynęło około 50 wniosków popierających tę trasę. Proponuje się
włączenie tej trasy do sieci dróg ekspresowych na odcinku Goleniów – Koszalin –
Gdynia. Odcinek obwodnicy Trójmiasta, znajdujący się w ciągu drogi nr S6 był
uwzględniony w rozporządzeniu i włączony do przebiegu drogi S7."

"Trybuna" - Etyka Mediów- Millera porszę o głos

"Trybuna" - Etyka Mediów- Millera porszę o głos
Według gdzieś tam wcześniej wyczytanych informacji,
"Trybuna" jest organem SLD, a więc jest podporządkowana
Millerowi. Ciekawy jestem jak Millerek skomentuje
poniższe, a może nikt z SLD tego nie zauważy i tylko
dlatego nie skomentuje?

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=922318&dzial=01890110
(PAP) (08-07-02 19:54)

8.7.Warszawa - Oburzenie i potępienie - to wg Rady
Etyki Mediów nawet niewystarczające reakcje na artykuł
"Trybuny", w którym zasugerowano, że prawdziwą
przyczyną dymisji Marka Belki było "szykowanie" wniosku
o lustrację ministra.
Tekst "Przyczyna dymisji-Ręka Nizieńskiego; Dżentelmen
i kundle" autorstwa wiceszefa Trybuny Marka Barańskiego
został opublikowany w piątkowym wydaniu tego dziennika.
Rzecznik Interesu Publicznego Bogusław Nizieński w
specjalnym oświadczeniu stwierdził, że twierdzenia
"Trybuny" o "przyszykowanym" wniosku o wszczęcie
postępowania lustracyjnego wobec Belki są nieprawdziwe.
Wg Rady Etyki Mediów, artykuł Trybuny zaskakuje zarówno
swoim "nastawieniem" jak i językiem. REM wskazuje, że
ma on formę zdecydowanego twierdzenia, choć opiera się
jedynie na pogłoskach i pomówieniach. "Nie można go
więc określić inaczej jak kłamstwo prasowe.
Obowiązującą w Rzeczypospolitej ustawę autor znieważa,
nazywając ją +durnym, podłym prawem+, +przepisem
uchwalonym przez politycznych i moralnych karłów+, a
jej wykonawców porównuje do kundli" - czytamy w
oświadczeniu Rady.
Jej członkowie uważają, że artykuł jest groźnym
przejawem upadku kultury politycznej i obyczajów
dziennikarskich. "Oczekujemy, że opinia społeczeństwa
obywatelskiego odrzuci takie działanie mediów" -
napisała REM w oświadczeniu. Wg Rady, niekwestionowana
wolność krytyki nie pozwala nikomu poniżać prawa ani
instytucji państwowych, gdyż godzi to w samą istotę
demokracji. (PAP) ________
Nowy

"Trybuna" - Etyka Mediów- Millera porszę o głos

Gość portalu: Nowy napisał(a):

> Według gdzieś tam wcześniej wyczytanych informacji,
> "Trybuna" jest organem SLD, a więc jest podporządkowana
> Millerowi. Ciekawy jestem jak Millerek skomentuje
> poniższe, a może nikt z SLD tego nie zauważy i tylko
> dlatego nie skomentuje?
>
> <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=922318&dzial=01890110"ta
> rget="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=922318&dzial=01890110</a>
> (PAP) (08-07-02 19:54)
>
> 8.7.Warszawa - Oburzenie i potępienie - to wg Rady
> Etyki Mediów nawet niewystarczające reakcje na artykuł
> "Trybuny", w którym zasugerowano, że prawdziwą
> przyczyną dymisji Marka Belki było "szykowanie" wniosku
> o lustrację ministra.
> Tekst "Przyczyna dymisji-Ręka Nizieńskiego; Dżentelmen
> i kundle" autorstwa wiceszefa Trybuny Marka Barańskiego
> został opublikowany w piątkowym wydaniu tego dziennika.
> Rzecznik Interesu Publicznego Bogusław Nizieński w
> specjalnym oświadczeniu stwierdził, że twierdzenia
> "Trybuny" o "przyszykowanym" wniosku o wszczęcie
> postępowania lustracyjnego wobec Belki są nieprawdziwe.
> Wg Rady Etyki Mediów, artykuł Trybuny zaskakuje zarówno
> swoim "nastawieniem" jak i językiem. REM wskazuje, że
> ma on formę zdecydowanego twierdzenia, choć opiera się
> jedynie na pogłoskach i pomówieniach. "Nie można go
> więc określić inaczej jak kłamstwo prasowe.
> Obowiązującą w Rzeczypospolitej ustawę autor znieważa,
> nazywając ją +durnym, podłym prawem+, +przepisem
> uchwalonym przez politycznych i moralnych karłów+, a
> jej wykonawców porównuje do kundli" - czytamy w
> oświadczeniu Rady.
> Jej członkowie uważają, że artykuł jest groźnym
> przejawem upadku kultury politycznej i obyczajów
> dziennikarskich. "Oczekujemy, że opinia społeczeństwa
> obywatelskiego odrzuci takie działanie mediów" -
> napisała REM w oświadczeniu. Wg Rady, niekwestionowana
> wolność krytyki nie pozwala nikomu poniżać prawa ani
> instytucji państwowych, gdyż godzi to w samą istotę
> demokracji. (PAP) ________
> Nowy

Juz dawno pisalem, ze pare milionow zielonych zalatwiloby sprawe. Jak widac nie
mylilem sie. Jeden process i mielibysmy szmate z glowy.

Dlaczego Jakubowska tak kręci

Gość portalu: Marek napisał(a):

> Czym zawiniła Jakubowska - nic z tego nie wynika.
> Komu szkodziło usunięcie LUB CZASOPISM albo kto na tym mógł
> zarobić.
> Gdzie udowodniono jej kłamstwo?

Depesza PAP z 27 marca 2002 r.

"Właściciel czasopisma będzie mógł ubiegać się o ogólnopolską koncesję radiową
lub telewizyjną - zakłada ostatnia wersja rządowego projektu nowelizacji ustawy
o radiofonii i telewizji, którą PAP otrzymała w środę. Jak poinformowała PAP
wiceminister kultury Aleksandra Jakubowska, wersja ta została już podpisana
przez premiera i przesłana do Sejmu. (...) Po przyjęciu przez rząd noweli
Ministerstwo Kultury wprowadziło kolejne zmiany. Zgodnie z wersją noweli, którą
PAP otrzymała z resortu w środę, zakaz posiadania ogólnopolskiej koncesji
radiowej lub telewizyjnej obejmuje nadal właścicieli dzienników, ale nie
czasopism. (...)"

Depesza PAP z 28 marca 2002 r.

"(...) Zgodnie z wersją noweli, którą PAP otrzymała z resortu w środę, zakaz
posiadania ogólnopolskiej koncesji radiowej lub telewizyjnej obejmuje nadal
właścicieli dzienników, ale nie czasopism. Zgodność tej wersji z intencjami
rządu potwierdziła - również w środę - w rozmowie z PAP wiceminister kultury
Aleksandra Jakubowska. Zmiany w projekcie oznaczałyby, że koncesję mogliby mieć
np. ojcowie redemptoryści, do których należy Radio Maryja, i kilka czasopism,
ale nie Agora, wydawca "Gazety Wyborczej" i właściciel 19 regionalnych stacji
radiowych. (...)".

Jakubowska 2003: To urzędnik zrobił błąd

Oświadczenie Aleksandry Jakubowskiej przed komisją śledczą 22 marca 2003
r.: "27 marca przekazuję panu przewodniczącemu Braunowi (...) projekt ustawy
przyjęty przez Radę Ministrów 19 marca (...). W międzyczasie prasa wykrywa, że
pomiędzy projektem przyjętym przez Radę Ministrów a projektem przesłanym do
Sejmu istnieje różnica polegająca na tym, że wypadły dwa słowa "lub czasopism".
Oczywiście zdarzają się różne techniczne błędy. Rada Ministrów przyjęła projekt
w takiej wersji, w jakiej rzeczywiście powinno to się znaleźć w Sejmie,
czyli "i lub czasopism".

Twierdzenie o błędzie technicznym urzędnika Jakubowska powtarza przed komisją
29 marca.

No i jak? Jest tu kłamstwo czy nie?

Agencja poza prawem

Agencja poza prawem
dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.21/Kraj/e01/e01.html
Coś ciekawego wyczytałam w tym fragmencie:

"Trybunał stwierdził niezgodność z konstytucją wszystkich zaskarżonych
przepisów.

- Nadanie rangi sekretarzy stanu szefom ABW i AW jest próbą ominięcia
formalnego zakazu niełączenia mandatu posła z pełnieniem wskazanych urzędów
państwowych. Zatrudnieni w administracji rządowej nie mogą bowiem być, według
konstytucji, parlamentarzystami. Zakaz ten nie dotyczy członków Rady
Ministrów i sekretarzy stanu. Trybunał musiał więc zważyć, czy dowolne
stanowisko w administracji można określić mianem sekretarza stanu - tłumaczył
sędzia sprawozdawca Jerzy Ciemniewski.

Zdaniem trybunału jest to niemożliwe. Gdy konstytucja wchodziła w życie,
stanowisko sekretarza stanu pozostawało w nierozerwalnej więzi ze
stanowiskiem ministra. Taka była więc wola twórców ustawy zasadniczej i tak
to należy interpretować. Szefowie służb specjalnych nie podlegają żadnemu
ministerstwu, więc nie mogą być sekretarzami stanu - są tylko kierownikami
urzędów specjalnych. Co za tym idzie, nie mogą być równocześnie
parlamentarzystami.

- Mają zatem wybór: zasiadać w parlamencie albo kierować służbami. Jak
słyszałem, pan Siemiątkowski już wybrał i złożył dymisję - wyjaśniał po
rozprawie sędzia Ciemniewski (gdy podano informację o dymisji szefa AW,
trybunał właśnie ogłaszał orzeczenie). Dodał, że jeśli Zbigniew Siemiątkowski
pozostanie na stanowisku, jego mandat poselski automatycznie wygaśnie."

Chodzi mi o ten moment:

"Zatrudnieni w administracji rządowej nie mogą bowiem być, według
konstytucji, parlamentarzystami. Zakaz ten nie dotyczy członków Rady
Ministrów i sekretarzy stanu."

Ciekawa jestem ile jest takich wypadków wśród posłów?
CZy w ogóle są?

Bezkarny sędzia

stefan4 napisał:

> basia.basia (za dziennikiem Polskim):
> > Sędzia Andrzej B. z Częstochowy, który w maju 2001 r., jadąc samochodem,
> > zderzył się po pijanemu z innym autem, a potem miał być wydalony z zawodu,
> nie
> > poniesie kary dyscyplinarnej.
>
> Mam kilka wątpliwości prawnych, będę wdzięczny jakiemuś specjaliście za
> wyjaśnienie.
>
> W artykule jest mowa o odpowiedzialności dyscyplinarnej pana sędziego. A co z
> odpowiedzialnością karną? Samo prowadzenie samochodu po pijanemu jest
> przestępstwem a spowodowanie wypadku po pijanemu obciąża sprawcę jeszcze
> bardziej. Czy się mylę w tej sprawie? Brak wzmianki o odpowiedzialności
karne
> j
> rozumiem więc tak, że prokuratura nie mogła tego pijaka ścigać, bo chronił go
> immunitet. Jeśli tak, to nie zgadzam się z oceną GW:

tak - ustawa "o ustroju sądów powszechnych" daje sędziom immunitet, w zasadzie
analogiczny do parlamentarnego, tyle tylko, że uchyla go sąd, sam zobacz:

Art. 80. § 1. Sędzia nie może być zatrzymany ani pociągnięty do
odpowiedzialności karnej bez zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego. Nie
dotyczy to zatrzymania w razie ujęcia sędziego na gorącym uczynku przestępstwa,
jeżeli zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku
postępowania. Do czasu wydania uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej wolno podejmować tylko czynności niecierpiące zwłoki.
§ 2. O zatrzymaniu sędziego niezwłocznie powiadamia się prezesa sądu
apelacyjnego właściwego ze względu na miejsce zatrzymania. Może on nakazać
natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego sędziego. O fakcie zatrzymania sędziego
prezes sądu apelacyjnego niezwłocznie zawiadamia Krajową Radę Sądownictwa i
Ministra Sprawiedliwości.

> > Sąd dyscyplinarny w Krakowie 30 listopada ub.r. wymierzył Andrzejowi B.
> > najsurowszą z kar dyscyplinarnych - złożenie z urzędu.
>
> Otóż ta kara nie była możliwie najsurowsza, bo surowsze byłoby pozbawienie
> immunitetu. Wylądowanie w kiciu i wynikająca z niego konieczność zmiany
zawodu
> jest dla dygnitarza większą dolegliwością niż sama konieczność zmiany zawodu.
>
> Czy panu sędziemu został uchylony immunitet a tylko GW zapomniała o tym
napisać
> ?
> Czy prokuratura wystąpiła o jego uchylenie? Jeśli nie, to dlaczego?

na pewno tak - skoro było postepowanie.

Jeśli tak
> ,
> to dlaczego zastanawianie się nad jego uchyleniem zajęło trzy lata?

Sąd wypuścił biznesmena

Ulicki z SLD w KRRiT: Człowiek o bogatym życiorysie
Ulicki w KRRiT: Człowiek o bogatym życiorysie

Wybór posła SLD Ryszarda Ulickiego na nowego członka Krajowej
Radzie Radiofonii i Telewizji komentuje szeroko dzisiejsza
prasa.

"Gazeta Wyborcza": Ryszard Ulicki zasiądzie w KRRiT, mimo że
sejmowa opozycja zakwestionowała jego kompetencje i wypomniała
mu, że w stanie wojennym weryfikował dziennikarzy.

"SLD oferuje Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji to, co ma
najlepszego. Posła, prozaika i tekściarza od popularnych
piosenek Ryszarda Ulickiego" - pisze w dzienniku Ernest
Skalski. Przypomina, że Ulicki znany jest z niebanalnych
wypowiedzi, w tym tej o przemówieniu w Bundestagu ministra
spraw zagranicznych Władysława Bartoszewskiego: "W sprawach
narodu nie wolno pierdzieć...".

Jeśli członek sejmowej komisji kultury dał w ten sposób wyraz
swej osobistej kultury, to nie ma przeszkód, by nie popisał się
czymś podobnym, będąc członkiem KRRiT - uważa
komentator "Gazety Wyborczej".

Ernest Skalski dodaje, że prezes KRRiT Danuta Waniek zatrzymuje
panią Sokołowską na stanowisku dyrektora departamentu prawnego
rady. "Pani dyrektor udało się przed sejmową komisją śledczą
wykazać nieszablonowym podejściem do prawdy materialnej. Na
pytanie Poncjusza Piłata: «Co to jest prawda?» odpowiedziałaby,
że to, co służy korzystnemu dla partyjnych decydentów
sformułowaniu w ustawie o radiofonii i telewizji - stwierdza
Ernest Skalski.

Według niego, jeśli kooptacja Ulickiego i zostawienie
Sokołowskiej mieszczą się w ramach odpartyjnienia według Danuty
Waniek i SLD, to mieści się ono też w kategorii prawdy
nieszablonowej.

"Moim życiorysem mógłbym obdzielić sporo ludzi, ale się go nie
wstydzę. Mój życiorys jest życiorysem jednego z milionów
Polaków, którzy żyli w Polsce Ludowej" - mówi "Trybunie"
Ryszard Ulicki.

Ryszard Ulicki przyznaje, że prace nad nowym projektem ustawy
medialnej nie będą łatwe. "Największą przeszkodą w tworzeniu
nowego projektu ustawy może być niedobra atmosfera. Tu chodzi o
pieniądze, o cały ten tort reklamowy" - mówi nowy członek Rady.

Tymczasem redaktor naczelny "Trybuny", w komentarzu "Sto słów"
Marek Barański przyznaje, że wolałby aby nowym członkiem KRRiT
został Krzysztof Teodor Toeplitz. Dodaje jednak, że "dla
Toeplitza nie da się zbudować sejmowej większości". Jest to
oczywisty przejaw upolitycznienia. Marek Barański podkreśla
jednak, że to nie SLD narzucił reguły wyboru członków KRRiT
tylko "prawica, kiedy jeszcze myślała, że będzie wieczna".

Kompetencje redaktora Arkadiusza G.

Prawo Prasowe
Art. 25. 1. Redakcją kieruje redaktor naczelny.
2. Redaktorem naczelnym dziennika lub czasopisma może być osoba, która ma pełną
zdolność do czynności prawnych i nie jest pozbawiona praw publicznych.
3. Redaktorem naczelnym dziennika lub czasopisma nie może być osoba skazana za
zbrodnie przeciwko podstawowym interesom politycznym i gospodarczym
Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli nie upłynął okres 10 lat od zakończenia
odbywania kary, oraz osoba skazana za występki tego samego rodzaju, jeżeli nie
upłynął okres 3 lat od zakończenia odbywania kary, osoba skazana za
przestępstwo popełnione z niskich pobudek, a także osoba, która co najmniej
trzykrotnie była karana za przestępstwa określone w ustawie - Prawo prasowe.
Organ rejestracyjny w uzgodnieniu z ministrem spraw zagranicznych może zwolnić
redaktora naczelnego od wymogu posiadania obywatelstwa polskiego.
4. Redaktor naczelny odpowiada za treść przygotowywanych przez redakcję
materiałów prasowych oraz za sprawy redakcyjne i finansowe redakcji w granicach
określonych w statucie lub właściwych przepisach. Jest również obowiązany do
dbania o poprawność języka materiałów prasowych oraz przeciwdziałania jego
wulgaryzacji.
4a. W przypadku gdy redaktor naczelny uzyskuje immunitet procesowy, obowiązany
jest wskazać redaktora, który ponosi odpowiedzialność określoną w Art. 49a.
5. Redaktora naczelnego powołuje i odwołuje wydawca, organ założycielski
wydawnictwa lub inny właściwy organ.
6. Przy redakcji działa kolegium redakcyjne, jeżeli statut redakcji lub
właściwe przepisy tak stanowią.
7. Przy redakcji może też działać rada redakcyjna (programowa, naukowa), jako
organ opiniodawczy-doradczy redaktora naczelnego.

Więc, jak widzisz, drogi Wojtku, redaktorem naczelnym może zostać prawie każdy.
Lecz chodzi tu o kompetencje, tego czy innego dziennikarza, czy redaktora
(tutaj jest mowa o redaktorze naczelnym Echa Siemianowic). A jeżeli redaktor
naczelny nie zna warsztatu dziennikarskiego, to jest on dla mnie tyle wart jako
dziennikarz, co - nie przymierzając - koleś po górniczej zawodówce jako lekarz.

Umowa z Microsoft to karma dla trzody

Umowa z Microsoft to karma dla trzody
... twierdzą bułgarscy parlamentarzyści, którzy w środę, 18 lutego br.,
jednomyślnie odmówili ratyfikacji porozumienia między rządem a firmą
Microsoft. Przedmiotem porozumienia było udostępnienie rządowi Bułgarii kodu
źródłowego Windows na zasadach shared source w ramach programu zapewnienia
bezpieczeństwa danych w instytucjach rządowych. W Polsce podobna umowa została
już podpisana. Środowa dyskusja była burzliwa i zaowocowała w ciekawe
stwierdzenia.
"Odmowa publikacji treści umowy w dzienniku ustaw wynika z wymagań polityki
firmy Microsoft. Firma ta może narzucać swą politykę swoim pracownikom. Jeśli
urzędnik Rady Ministrów podpisał z nią jakąś umowę, mamy prawo ją znać.
Parlament nie podpisze pustej kartki. Podobno zawiera ona poufny kod źródłowy.
W istocie chodzi o to, by rządy i narody nie mogły porównać warunków, na
jakich kod ten jest dostępny każdemu z nich. Jeśli taką umowę nazywamy
prezentem od monopolisty, to lepiej pasuje nazwanie jej karmą dla trzody.
Ponadto dlaczego parlament ma zatwierdzać umowę rządu z prywatną firmą?" -
pytali się bułgarscy parlamentarzyści.

W Polsce minister Wojciech Szewko i premier Leszek Miller podpisali podobną
umowę, która na nieujawnionych warunkach pozwala nieokreślonej grupie
specjalistów - zaaprobowanych przez Microsoft - zapoznać się z
niesprecyzowanymi fragmentami kodu źródłowego pewnych produktów Microsoft,
donoszą przedstawiciele Ruchu Wolnego Oprogramowania. Polski rząd wielokrotnie
zawierał z prywatnymi firmami poufne umowy wiążące państwo na wiele lat, na
przykład z Prokomem w sprawie ZUS, czy z Fiatem i France Telekom w sprawie
zapewnienia tym firmom wieloletniego monopolu na odpowiednich rynkach.
nwr.di.com.pl/?lp=5603

Ruchy kadrowe w zapleczu intelektualnym PiS

Gabinet cieni Andrzeja Leppera

Gabinet cieni Andrzeja Leppera

Andrzej Lepper
Fot. Igor Morye / AG

ZOBACZ TAKŻE

• Samoobrona szykuje się do rad nadzorczych (24-11-05, 00:00)

PAP za "Życiem Warszawy" 24-11-2005, ostatnia aktualizacja 24-11-2005 08:04

PRZEGLĄD PRASY Partia Andrzeja Leppera skompletowała kandydatów do rządu. Obok
partyjnych działaczy figurują eksperci od lat z
Samoobrona przekonuje, że nie zabraknie jej ludzi do obsadzania ministerialnych
posad, gdyby doszło do koalicji z PiS. - M

Na ministra środowiska szykowany jest Krzysztof Filipek, wiceszef Samoobrony,
zaufany człowiek Leppera, który drugą kadencję stoi na czele sejmowej komisji
ochrony środowiska. Najpoważniejszym kandydatem do objęcia ewentualnych
stanowisk w resorcie gospodarki jest Bolesław Borysiuk, bliski współpracownik
Leppera, ekspert od gospodarki i twórca polityki wschodniej Samoobrony.

Niektórzy działacze Samoobrony w resorcie gospodarki widzieliby też Dariusza
Jesiotra i Annę Kalatę - szerzej nieznaną parę ekonomistów z SGH. Kalata
została doradcą ekonomicznym Leppera jako wicemarszałka Sejmu. Zaś Jesiotr jest
współautorem kilku ustaw Samoobrony.

Na stanowisko wiceministra odpowiedzialnego za sprawy górnictwa (w resorcie
gospodarki) typowany jest Rajmund Moric, poseł Samoobrony, szef Federacji
Górniczych Związków Zawodowych. Ponoć Samoobrona domagała się już tej posady od
PiS. Moric mógłby też ewentualnie objąć funkcję w resorcie polityki społecznej.

Gdyby Samoobronie przypadły stanowiska w Ministerstwie Obrony, wtedy Lepper -
jak mówi się nieoficjalnie - wskazałby na emerytowanych oficerów, którzy od lat
go wspierają. Są wśród nich gen. Henryk Mika, ekspert Samoobrony ds.
uzbrojenia, i gen. Zenon Poznański, ekspert ds. obronności. Drugi z generałów
ma większe szanse, bo stara się wygłaszać wyważone opinie, co ostatnio jest na
rękę "umiarkowanemu" Lepperowi.

Według "Życia Warszawy" sam Lepper marzy o tym, żeby zostać wicepremierem.
Prawdopodobnie bez teki. Mówi się - podaje dziennik - że mógłby co najwyżej
stanąć na czele Ministerstwa Rolnictwa.

Politycy PiS podchody partii Leppera do rządu komentują krótko. - Samoobrona
zgłasza gotowość do rządzenia, bo chce być częścią klasy politycznej, chce, by
było o niej głośno. Zwłaszcza przed wyborami samorządowymi - mówi jeden z
posłów PiS.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3030630.html

MPK robi zakupy

Do medalikarza !!!
medalikarz napisał:

> Ignorantom należy się pewne ukierunkowanie:

Rozumiem, że to ja jestem ignorantem (?) i chce mnie Pan ukienkuwać :)

> 1) Jest zasadnicza różnica pomiędzy zwiększonymi dochodami a zyskiem. Można
> mieć wyższe dochody i jednocześnie mieć mniejsze lub większe straty.

Naprawdę ??? Toś mnie Pan oświecił :| A co ma piernik do wiatraka ?

> 2) Zanim zarzuci się komuś jakieś kłamstwo warto poczytać Kodeks spółek
> handlowych.

"Czy to sa kłamcy czy osoby prawdomówne ??" - znak zapytania na końcu sugeruje,
że jest to pytanie z mojej strony, a nie zarzucanie komuś czegokolwiek!

Kodeks Spółek Handlowych i nie tylko znam bardzo dobrze, gdyż mogę się
poszczycić uprawnieniami dla kandydatów na członków rad nadzorczych w spółkach
Skarbu Państwa (egzamin przed Komisją Egzaminacyjną Skarbu Państwa złożony z
wynikiem pozytywnym w dn. 29.11.2002r. w Warszawie - wspominam, choć nie lubię
się obnosić)

> Nie pozdrawiam.

Wylałem morze łez :(

> PS. Jako obywatel Kowalski zarządaj od Ministra Skarbu Państwa aby ujawnił Ci
> dane finansowe jakiejś tam spółki, w której Skarb Państwa ma 100% udziałów.
> Zapewniam Cię, że ubaw w ministerstwie będą mieli doskonały.

A wie Pan może co to jest Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor
Polski B" ? Jak Pan wyjdzie z piaskownicy, to proszę pobiec do Mamy i się
zapytać (przy założeniu, że Pana Mama jest lepiej wykształcona niż Pan)!!!

Poza tym zapewne często spotykał się Pan z takim 'dziwnym' znaczkiem BIP na
różnych stronach internetowych?!
Tak więc w Ustawie o dostępie do informacji publicznej jest taki przepis proszę
Pana, który mówi, że udostępnianiu podlega w szczególności informacja o
dochodach i stratach spółek handlowych, w których pewne podmioty (m.in.
państwowe osoby prawne, osoby prawne samorządu terytorialnego, itd.) mają
pozycję dominującą w rozumieniu przepisów Kodeksu spółek handlowych.

To, że wiele firm jest 'na bakier' z przepisami i nie ujawnia wielu danych w
BIP-ach to już inna sprawa. Jednakże jako pozytywny przykład polecam stronę
spółki KOPEX S.A.

www.kopex.com.pl/bip.php?c=9
Proszę już więcej się nie wypowiadać na tematy, w których nie posiada Pan
odpowiedniej wiedzy.

Radek Brewka

Podział Polski- ale po co ?

Podział Polski- ale po co ?
Rząd chce podzielić Polskę na sześć regionów. Uzasadnia to wyłącznie celami
statystycznymi i zapewnia, że nie stanowi to wstępu do nowego podziału
administracyjnego kraju ani też nie wiąże się z rozdziałem unijnych funduszy.
Parlamentarzystów nie przekonały jednak zapewnienia, iż służy to wyłącznie
celom porównywania danych w ramach Wspólnoty - pisze “Nasz Dziennik”.
Podział na regiony wedle rządu zostanie wprowadzony wyłącznie dla celów
statystyki i nie zmierza do nowego podziału administracyjnego kraju. Wedle
minister Ireny Herbst, unijne jednostki statystyczne - tzw. NUTS -
wprowadzone są tylko na potrzeby gromadzenia, przetwarzania, analizowania,
przekazywania i porównywania danych statystycznych z dziedziny gospodarki,
rolnictwa, zatrudnienia i bezrobocia w ramach całej Unii. Zdaniem rządu
ustawa o statystyce stwarza wystarczające podstawy do wydania wspomnianego
rozporządzenia. Minister wyjaśniła, że unijny ośrodek statystyczny Eurostat
posługuje się w badaniach 5 poziomami NUTS, które wyznaczane są według
kryteriów demograficznych, geograficznych, historycznych, społeczno-
gospodarczych i społeczno-kulturalnych. Na poziomie NUTS 1 znajdują się
regiony, poziom NUTS 2 pokrywa się, jak zaznaczyła "całkiem przypadkowo", z
województwami, NUTS 3 to subregiony, a NUTS 4 i 5 to kolejno powiaty i gminy.
Niejasne są jednak kryteria podziału Polski na wspomniane sześć regionów.
Posłowie wskazywali, że trudno się dopatrzyć jakiegokolwiek sensu w
połączeniu np. województwa śląskiego z małopolskim, a podlaskiego z
podkarpackim. Minister nie podała także, jacy to eksperci opracowali projekt
podziału. Powiedziała, że trzy wersje podziału regionalnego przygotował
międzyresortowy zespół. Z wynikami prac zapoznana została Rada Statystyki i
Konwent Marszałków Województw. To ten ostatni miał wybrać - według pani
minister - wariant złożony z sześciu regionów. Chyba nie do końca tak było,
gdyż jak pisze “Nasz Dziennik”, władze województwa śląskiego postulowały, aby
zostało ono samodzielną jednostką. Dziwić też może rozdzielenie nadbałtyckich
regionów.
Posłowie nie przyjęli też tłumaczenia Herbst, że podział regionalny nie ma
związku z absorpcją unijnych funduszy, gdyż w załączniku do poprzedniego
rozporządzenia w tej sprawie wyraźnie mówi się, że podział regionalny ma
służyć kształtowaniu polityki regionalnej.
Poseł Łopuszański zarzucił rządowi, iż wprowadzając regionalny podział kraju
dla celów statystycznych do projektu unijnego rozporządzenia, usiłuje poprzez
Brukselę wpływać na polskie ustawodawstwo wewnętrzne, i to w kierunku
skrajnie niekorzystnym dla unitarności kraju.

Wojny o rozbudowę Jagiellonki - cd.

1.Gdybym był złośliwy odpowiedziałbym ci tak jak ty mnie -nazywasz się
Krawczyk,że wiesz iż chciał przejmować szkołę?A jeżeli wiesz to skąd?Masz
dowody,leży gdzieś jego podanie do władz miasta,w kuratorium lub u ministra?
Bo jeżeli nie masz dowodów to to co piszesz ociera się o magiel.Tak na
marginesie zadzwoń np.do kuratorium i odpowiedzą na Twoje wątpliwości.Jestem
dziwnie spokojny,że sprawa jest im całkowicie nieznana.
2.Prawo szkolne to zarządzenia i rozporządzenia min.edukacji,ustawa o
szkolnictwie,systemie edukacji ,wewnętrzne przepisy i zarządzenia kuratoriów
jest tego sporo.Zajrzyj do Lexa,do odpowiednich dzienników
ministerialnych,etc.Często nazywa się te prawo,prawem oświatowym.Popraw zatem
swój stan wiedzy.A swoją drogą jesteś niezłym tupeciarzem skoro tak
autorytatywnie wypowiadasz się w kwestii prawa szkolnego.
3.Zachowały się protokóly Rady Rodziców,nie ma w nich żadnych wytycznych.Nie ma
też nawoływań do dyscypliny.
4.Przedstawiciele Rady Rodziców nie będąc zobowiązani żadnymi wytycznymi
głosowali za ich zdaniem lepszą koncepcją zarządzania szkołą.Mieli do tego
święte prawo.Tak jak swoje preferencje ujawnili przedstawiciele Rady
Pedagogicznej.Też mieli swoje racje.Piszesz o sprzeciwie rodziców -kiedy?Było
jakieś spotkanie w tej sprawie?Bo ja znam te czerwcowe ,na którym wyraźnie
stwierdzono-to sprawa rady pedagogicznej,nie rodziców.
5.Skąd wiesz o tych kilku bańkach?Zgodnie z przyjętą przez ciebie logiką
dyskusji zapytam - Jesteś Krawczykiem?
6.Pluralizmu nie należy mieszać z opluwaniem bezkarnie ludzi tylko dlatego,że
tak mi się podoba.Nie lubisz Krawczyka twoja sprawa.Na tym forum czasami ginie
odpowiedzialnośc za słowo.Twoje uwagi o bańkach,próbie zakupienia szkoły przez
K. mają właśnie taki charakter.Delikatnie rzecz nazywając :mocno emocjonalny.
7.Wreszcie:dzisiaj sprawa Jagiellonki to nie jest kwestia stosunku do p.K.To
raczej problem stylu zachowania się władzy ijej stosunku do prawa i ludzi.

Do PiS - dlaczego w ZUS-ie pracuje jeszcze Ziętek


Szanowni Państwo,

zapraszamy do lektury newslettera informującego o nowościach w serwisie
internetowym pis.org.pl.
Zachęcamy do odwiedzania naszego serwisu oraz przesyłania uwag i opinii na
adres webmaster@pis.org.pl.

Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego PiS

* * *

Nowy spot reklamowy: „Zmieniamy Polskę na lepsze”
Zobacz nowy spot reklamowy: „Zmieniamy Polskę na lepsze”.
zobacz spot reklamowy

Udziel poparcia dla budowy IV Rzeczypospolitej!
Na stronie internetowej blizejludzi.pl mogą Państwo udzielić poparcia dla
budowy IV RP. Zachęcamy do udziału w akcji i polecania adresu znajomym.
wyraź poparcie dla budowy IV Rzeczypospolitej

Wywiady:

Rozmowa z Prezesem Rady Ministrów Jarosławem Kaczyńskim w „Salonie politycznym
Trójki” m.in. o wzroście gospodarczym, przyszłym budżecie oraz wizycie w
Brukseli cały wywiad

Rozmowa z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim w „Sygnałach dnia” m.in. o
Porozumieniach Sierpniowych, sprawie Jacka Kuronia oraz nowelizacji ustawy
lustracyjnej cały wywiad

Rozmowa z Rzecznikiem PiS, Eurodeputowym Adamem Bielanem w „Sygnałach dnia”
m.in. o szefie sejmowej Komisji Rolnictwa oraz o zmianach w strukturze
organizacyjnej PiS cały wywiad

Rozmowa z wicepremierem, Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Ludwikiem
Dornem w programie „Gość Radia ZET” m.in. o lustracji i zawartości akt SB cały
wywiad

W prasie:

„Rzeczpospolita”: Pierwsza wizyta premiera za granicą treść artykułu

„Nasz Dziennik”: Razem do wyborów treść artykułu

„Życie Warszawy”: Koronni pogrążyli trzy tysiące gangsterów treść artykułu

„Życie Warszawy”: Superśledzczy prokuratora Kaczmarka treść artykułu

Sonda:

Proponujemy Państwu oddanie głosu w sondzie internetowej - w tym tygodniu można
udzielić odpowiedzi na pytanie: Czy uważasz, że sondaże preferencji wyborczych
są wiarygodne?
Sonda znajduje się na stronie: www.pis.org.pl

Zalesianie czy łąka. Dotacje .Co wybrać?

Hej,

Wniosków nie ma wcale aż tak dużo. Praktycznie rzecz biorąc kazdy schemat pomocowy wymaga tylko jednego wniosku, choć w niektórych przypadkach niezbędne są różnego rodzaju załączniki.
W przypadku łąk, zgodne z obecnie obowiązującym systemem, można ubiegac się o Jednolite Płatności Obszarowe (JPO) i Uzupełniające Płatności Obszarowe (UPO). JPO przysługują do każdego gruntu utrzymanego w dobrej kulturze rolnej, a więc różnego rodzaju upraw polowych, trwałych użytków zielonych oraz ugorów (czarnego i zielonego). UPO przysługuje jedynie do wybranych typów upraw, corocznie określanych w Rozporządzeniu Rady Ministrów. W latach 2004 i 2005 do płatności UPO uprawnione były także łąki i pastwiska. Sumaryczna kwota płatności JPO+UPO za lata 2004-2005 to nieco ponad 500 złotych (rocznie). Warunkiem uzyskania płatności jest posiadanie utrzymanych w dobrej kulturze rolnej działek rolnych o łącznej powierzchni minimum 1 ha. Działka rolna, to zwarty obszar gruntu pokryty jedną uprawą, o powierzchni nie mniejszej niż 0,10 ha. Czyli np. uprawa na 9 arach juz działką rolną nie jest.
O płatności ONW można ubiegac się jedynie wtedy, gdy Twoje grunty leżą na obszarze o niekorzystnych warunkach gospodarowania. Są 4 typy takich obszarów i zaleznie od typu różne są wysokości stawek płatności. Najmniej - bodajże 179 złotych za hektar. Zapytaj w gminie, czy Twoje ziemie leżą na ONW czy tez nie.
Kontrole powinny być dokładne. I z reguły są. Dlatego lepiej jest dwa razy sprawdzić co się pisze we wniosku, bo w razie kontroli "odkręcić" się tego nie da. Często-gęsto sąsiedzi donoszą na takich, co kombinują.
Z tegp co pamiętam, przy zalesianiu NIE TRZEBA wykazywać się 20% dochodami z gospodarstwa. Dochody z pracy w gospodarstwie oblicza się na podstawie odpowiedniego wskaźnika ogłaszanego corocznie przez Prezesa GUS.
Stawki dopłat UPO do łąk znajdziesz tu: Dziennik Ustaw z 2005, nr 232, poz. 1967.
Podpytaj w doradztwie, czy Twoje łąki nie kwalifikowałyby się do programu rolnośrodowiskowego. Wiążą się z tym pewne niedogodności, ale idą za nimi pieniądze.

Pozdrawiam,

r.m

Komisja śledcza - potrzebna od zaraz

Komisja śledcza - potrzebna od zaraz
Dlaczego nie zwołąć komisji śledczej ??? Gdyby ta sprawa dotyczyła innych -
już dawno byłaby komisja - a tak?

Kto donosi Jarosławowi Kaczyńskiemu?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie pełni żadnego urzędu państwowego, który
dawałby mu prawo dostępu do materiałów operacyjnych służb specjalnych, policji
i ściśle tajnych akt prokuratury - pisze "Trybuna".

A jednak z jego sobotniej wypowiedzi wynika, że przeciekają do niego
informacje z takich źródeł. - Ktoś po drodze musiał popełnić przestępstwo -
uważa prof. Jan Widacki, prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zdaniem
Jerzego Szmajdzińskiego, powinna się tym zająć sejmowa Komisja ds. Służb
Specjalnych.

Szef PiS groził politykom Platformy Obywatelskiej, że w najbliższym czasie
mogą pojawić się kwity, które pokażą, "co się przez te lata z winy tych ludzi
wyprawiało". Jarosław Kaczyński powinien wytłumaczyć się, jakie kwity posiada
i skąd je ma - uważa "Trybuna".

Według dziennika, dostęp do ściśle tajnych materiałów mają PiS-owscy
ministrowie - koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann, minister
sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i spraw wewnętrznych Ludwik Dorn. Jeśli coś
ujawnili swojemu partyjnemu szefowi, to doszło do przestępstwa i sprawą z
urzędu powinna zająć się prokuratura.

W grudniu Jarosław Kaczyński został powołany przez swego brata, Lecha
Kaczyńskiego, do Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednak udział w tym
prezydenckim organie doradczym nie uprawnia do wglądu w tajne materiały służb
państwa.

Potwierdza to Janusz Zemke (SLD), członek sejmowej Komisji ds. Służb
Specjalnych. Prezes Kaczyński nie jest ani członkiem rządu, ani kierownictwa
Kancelarii Prezydenta. Ustawy o ABW, AW i WSI wymieniają osoby, które mogą
mieć dostęp do materiałów służb specjalnych. Szefów partii politycznych nie
wymienia - powiedział "Trybunie" Zemke. Jego zdaniem, należy postawić pytanie,
po co Kaczyńskiemu kwity? - Z jego zapowiedzi wynika, że po to, aby
wykorzystać je politycznie. I gdzie tu mowa o odpolitycznieniu służb? -
stwierdził Zemke. (PAP)

premier może coraz mniej....

premier może coraz mniej....
"Życie Warszawy" pisze, że lider PiS Jarosław Kaczyński zwiększa swoje wpływy
w rządzie.
"Jarosław Kaczyński zapowiedział polityczną ofensywę. Oznacza to, że będzie
bardziej aktywny medialnie i w parlamencie. To on podejmie strategiczne
decyzje w rządzie" - mówi politolog dr Robert Alberski.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości w kuluarowych rozmowach mówią
wprost: "Premier ma dbać przede wszystkim o medialny wizerunek i dobre
notowania swojego gabinetu. O tym, które projekty ustaw są priorytetowe i
powinny trafić do Sejmu, będzie decydował kto inny - jego partyjny przełożony
Jarosław Kaczyński".

"Pakt stabilizacyjny celowo został tak skonstruowany, by prezes PiS miał duży
wpływ na rząd i jego program" - ujawnia dziennikowi jeden z posłów PiS.
Informację potwierdza Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Samoobrony, która
jest jednym z sygnatariuszy umowy. "Premier miał wolną rękę, kiedy prezes PiS
szukał zaplecza parlamentarnego dla rządu. Teraz się to zmieniło" - uważa.

Według "Życia Warszawy" między prezesem PiS a premierem zaiskrzyło m.in. przy
okazji obsady stanowisk w spółkach skarbu państwa. Irytację braci
Kaczyńskich - pisze gazeta - wywołało nominowanie do rady nadzorczej
Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Wojciecha Arkuszewskiego, który w
atmosferze konfliktu odchodził z warszawskiego ratusza.

Politycy PiS przyznają, że zgrzyty na linii premier - bracia Kaczyńscy
przekładają się też na nie najlepsze relacje między samymi ministrami. "Tak
jest choćby w przypadku Zbigniewa Wassermanna, człowieka Kaczyńskich, i Radka
Sikorskiego, którego chciał mieć w rządzie premier" - mówi "Życiu Warszawy"
jeden z posłów PiS.

Quelle PDN -NY

Częstochowa i Radom Województwami co wy na to?

Częstochowa i Radom Województwami co wy na to?
Powstanie woj. środkowopolskie?

PAP 00:10

Do końca roku do Sejmu ma trafić projekt ustawy w sprawie utworzenia
województwa środkowopolskiego - zapowiada "Gazeta Poznańska". Projekt jest
dziełem Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Regionu i Utworzenia Województwa
Środkowopolskiego w Kaliszu.

Członkami Stowarzyszenia są działacze samorządowi i gospodarczy z Wielkopolski
Południowej i Wschodniej oraz z Sieradzkiego. Myśląc o utworzeniu nowego
województwa mamy na uwadze uzdrowienie demokratycznie działającego państwa i
interes mieszkańców regionu - zapewnia prezes stowarzyszenia Stanisław Zalejski.

REKLAMA Czytaj dalej

Pomysłodawcy chcą połączyć w jeden organizm administracyjny powiaty: kaliski,
pleszewski, jarociński, krotoszyński, ostrowski, ostrzeszowski, kępiński,
kolski, koniński, turecki i słupecki z Wielkopolski oraz sieradzki i część
wieluńskiego z województwa łódzkiego. Nowe województwo miałoby porównywalny
potencjał demograficzny i gospodarczy ze świętokrzyskim, a byłoby większe od
lubuskiego i opolskiego - informuje dziennik.

Działacze Stowarzyszenia zapewniają, że mają poparcie zarówno władz
samorządowych, jak i mieszkańców. Nie sprzyjają nam tylko władze Konina i
Krotoszyna ciążące do Poznania, ale wśród mieszkańców opinie są już podzielone
- twierdzi.

By ustawa ta mogła trafić do Sejmu - pisze gazeta - musi ją poprzeć 15 posłów.
Mamy zapewnienie pomocy ze strony posła Rogackiego z Kalisza, ale także posłów
Woźnego z Ostrowa, Grzyba z Ostrzeszowa, posłanki Ratajczak oraz kilkunastu
innych posłów Samoobrony i PiS - wylicza Zalejski.

Stowarzyszenie działa od czterech lat, a jego członkowie postanowili przejść
od słów do czynów, gdy potrzebę utworzenia nowych województw ogłosił
publicznie minister w kancelarii premiera Przemysław Gosiewski. Nieoficjalnie
wiadomo, że w grę, poza środkowopolskim, wchodzą popierane przez wicepremiera
Andrzeja Leppera - środkowopomorskie, częstochowskie oraz powstałe z podziału
mazowieckiego - radomskie i płockie. Utworzenie jednego nowego województwa nie
miałoby sensu, ale dla przeprowadzenia tak radykalnych zmian możemy znaleźć
poparcie w parlamencie - uważa Zalejski.

Jak informuje "Gazeta Poznańska", projekt ustawy w sprawie utworzenia
województwa środkowopolskiego z dniem 1 stycznia 2008 r. ma trafić do Sejmu w
ciągu kilku tygodni. (PAP)

Jerzy D. & WEL spółka cicha

Jerzy D. & WEL spółka cicha
Niejaki Pan Jerzy D. - niegdysiejszy poplecznik komuny i partyjny
lizus z kieleckiego, czerwonego dziennika lokalnego, za zasługi (!!!?) został
płatnym doradcą prawicowo-klerykalnego WEL w Radzie Kultury Miasta Kielce
oraz redaktorem naczelnym TERAZ, które robi w niekulturalny sposób owemu WEL
public relations pod płaszczykiem pisania o kulturze. Redaktor Jerzy D. na
podstawie umowy-zlecenie uszczupla budżet Kielc (a dokładniej miejskiej
instytucji DŚT) co miesiąc na kwotę 4-5 tyś. zł. Na druku "Teraz" (bez
żadnego przetargu) zarabia także drukarnia diecezjalna (ulubienica
prezydenta), która wycenia druk miesięcznika na 3,50 zł za szt. (cena
okładkowa to 2,50 zł). Dopłata do każdego wydania kosztuje podatników Kielc
ok. 80.000 zł rocznie.

WEL jest też stałym wspołpracownikiem pisma "Teraz", pisując o swoich
muzycznych fascynacjach w rubryce, która z kulturą regionalną nie ma nic
wspólnego. Ciekawe czy bierze za to wierszówki?

Redaktor D. jest na tyle sprytny, że trzyma i z prawicowym prezydentem (Rada
Kultury, Teraz, różne komisje)i z lewicowym marszałkiem - jest m.in.
członkiem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, którego prezesem, o zgrozo,
jest urzędnik i członek zarządu naszego województwa Jacek K.(ostatnio
otrzymał 150.000 zł na działalność od Min. Kultury, której praktycznie nie
prowadzi, a ofiarowane przez Ministra obrazy leżą pokątnie w WDK).

Gdyby WEL powinęła się noga to zawsze lewicowa podpora się przyda
Panu Jerzemu D. Obłuda, dwulicowość i cwaniactwo tej persony stanowi jawny
przykład umiejętności ustawienia się w każdych warunkach i z każdym jemu
podobnym. WEL jest albo zaślepiony cwaniactwem redaktora, albo po prostu
sam ma w tym interes. Kreowanie się WEL na mecenasa kultury dzięki
takim metodom (nie było konkursu na redaktora samorządowego czasopisma, nie
było przetargu na druk "Teraz", nie było debaty społecznej na temat
większości spraw dotyczących kultury w Kielcach etc. etc.) nie pozostawia
złudzeń, co do braku fachowych doradców w tych sprawach. Dziwi fakt, że
kieleckie media solidarnie milczą, jakby w obawie o to, że pisanie o innym
czasopismie może być odebrane jako nagonka na konkurencję. Więc kielczanie
nadal płacą za ciche posadki farbowanych redaktorów i niewiadomo kogo
jeszcze, zamiast żądać organizowania konkursów i przetargów na tego typu
zadania z zakresu kultury, która ponoć miała być priorytetem dla tego miasta.
Za niewiedzę w końcu się słono płaci. Tylko dlaczego to my mamy robić?

Ale,ale,ale;(

Janusz Switaj-Tak, teraz chcę żyć. Chcę cieszyć
SŁAWOMIR CICHY: Wysłuchałeś już piosenki Queen "We are the
champions"?
JANUSZ ŚWITAJ: Z powodu zapowiadanej przez ministra ustawy o zasiłku
pielęgnacyjnym? Myślisz, że to moja zasługa?

Religa jednoznacznie wskazał na ciebie.
Posłucham, kiedy Sejm ją uchwali. Ale przyznaję - pisząc list do
sądu o zaprzestanie wobec mnie uporczywej terapii podtrzymującej
życie, nie spodziewałem się, że tak wiele zmieni się nie tylko w
życiu moim, ale również innych niepełnosprawnych. Że mogę zmienić
podejście do nas - ludzi na wózkach, leżących w łóżkach, więzionych
przez ciało w mieszkaniach na ostatnich piętrach wieżowców.

Czujesz się bohaterem?
Nie. Ciągle jestem zaskoczony i probuję zrozumieć, dlaczego, aby
przerwać znieczulicę polityków, potrzebne są spektakularne gesty,
które ich zszokują. Albo takie, które zmuszają do zajęcia
konkretnego stanowiska. A przecież sprawują władzę z naszej woli i
powinni nam pomagać.

Od pierwszej informacji w DZIENNIKU z połowy lutego, w której
napisałem, że nie chcesz żyć, wszystko się zmieniło. Każdy kolejny
tekst był dowodem, że stajesz na nogi. Nie tylko fizycznie, ale i
psychicznie.
Tak, teraz chcę żyć. Chcę cieszyć się każdym dniem. Chcę o tym mówić
wszystkim, których spotykam. Jestem potrzebny, pomagam innym, a sam
też nie stoję w miejscu.

Co masz na myśli?
Jeśli rada miejska Jastrzębia dokona na najbliższej sesji zmian w
budżecie, to...

To co?
To od września pójdę do liceum! To było jedno z moich największych
marzeń. Będę pierwszym Polakiem o tak zaawansowanej
niepełnosprawności, który ma szansę zdobywać wykształcenie. Kiedy
miałem wypadek, kończyłem zawodówkę. A teraz jestem przekonany, że
na maturze nie poprzestanę. No i 14 września ze Szwecji przyjedzie
mój wózek. Będę naprawdę niezależnym, wolnym człowiekiem.

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=58455

PiS: odebrać Jaruzelskiemu biuro, ochronę i sto...

Inne marzenia to ustawa o przestępczym charakterze Fundacji "Porozumienie Bez
Barier" wprowadzająca nowe przestępstwo: "Kto w okresie 1997-2005 choćby
pośredni finansował działalność Fundacji Porozumienie Bez Barier podlega karze
pozbawienia wolności od roku do 10 lat", ustawa o delegalizacji Sojuszu Lewicy
Demokratycznej i deeseldyzacji życia publicznego, ustawa o zaostrzeniu kar
orzeczonych prawomocnymi wyrokami sądów za niektóre przestępstwa (dzięki temu
będzie można np. zmienić wyrok skazujący Lwa Rywina). Działaniami tymi zajmą
się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, profesor (przypadkiem pierwsza
profesorska nominacja prezydenta L. KAczyńskiego) Janusz Kochanowski oraz
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego (przypadkiem pierwsza nominacja sędziowska
prezydenta L. Kaczyńskiego) Andrzej Kryże. Powstanie również specjalna komisja
do spraw Weryfikacji Tytułów Profesorskich nadanych w okresie rządów
komunistycznych. W pierwszej kolejności rozważy się możliwość pozbawienia
tytułów profesorskich Jerzego Wiatra i Janusza Reykowskiego.
Ponadto na mocy dekretu o kontroli Skarbu Państwa nad niektórymi spółkami prawa
handlowego zostanie ustanowiony zarząd komisaryczny spółki Agora kierowany
przez Bronisława Wildsteina, który ustanowi Macieja Rybińskiego redaktorem
naczelnym Nowej Gazety Wyborczej. Specjalna komisja dziennikarska pozbawi
byłych publicystów Gazety Wyborczej i Tygodnika Powszechnego prawa wykonywania
zawodu dziennikarza na 10 lat.
Ponadto dziennik Rzeczpospolita zostanie na powrót podporządkowany Radzie
Ministrów na okres 4 lat (z możliwością przedłużenia w zależności od wyników
sondazy). Stanowiski redaktora naczelnego obejmie Krzysztof Darewicz. We
wstępnym artykule zarekomenduje swoją małżonkę na stanowisko dyrektora Centrum
Kultury Polskiej w Waszyngtonie.
I od razu będzie nam lepiej.

Polska pozakonstytucyjna

Tak to jest jak przewodniczący partii która wygrała wybory nie bierze
odpowiedzialności za wygraną. Niestety Polska demokracja jeszcze nie jest
stabilna i społeczeństwo z łatwością wybacza takie posunięcia które są czystą
grą polityczną.

Kaczyński tłumaczył ze dwoch blizniakow to za dużo.
A jaka jest sytuacja faktyczna

Jest jeden blizniak - Jaroslaw - i on kieruje gra polityczna majac wplyw na trzy
stanowiska naraz

Premiera
Marszałka
Prezydenta

I co nie za dużo?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3171108.html
Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel nie odejdzie na razie z gabinetu Kazimierza
Marcinkiewicza. Dlaczego? Bo swoje wpływy zwiększa w rządzie lider PiS. Na linii
premier - bracia Kaczyńscy iskrzy - informuje "Życie Warszawy".

Rząd ma trwać przez najbliższy rok. Czy dłużej, będzie to zależało od braci
Kaczyńskich. Kto w tym czasie faktycznie będzie sprawował władzę, można
wywnioskować z piątkowego przemówienia prezesa PiS w Sejmie - czytamy w gazecie.

"Jarosław Kaczyński zapowiedział polityczną ofensywę. Oznacza to, że będzie
bardziej aktywny medialnie i w parlamencie. To on podejmie strategiczne decyzje
w rządzie" - mówi politolog dr Robert Alberski.

Politycy PiS w kuluarowych rozmowach mówią wprost: "Premier ma dbać przede
wszystkim o medialny wizerunek i dobre notowania swojego gabinetu. O tym, które
projekty ustaw są priorytetowe i powinny trafić do Sejmu, będzie decydował kto
inny - jego partyjny przełożony Jarosław Kaczyński".

"Pakt stabilizacyjny celowo został tak skonstruowany, by prezes PiS miał duży
wpływ na rząd i jego program" - ujawnia dziennikowi jeden z posłów PiS.

Informację potwierdza Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Samoobrony, która jest
jednym z sygnatariuszy umowy. "Premier miał wolną rękę, kiedy prezes PiS szukał
zaplecza parlamentarnego dla rządu. Teraz się to zmieniło" - uważa.

Według dziennika między prezesem PiS a premierem zaiskrzyło m.in. przy okazji
obsady stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Irytację braci Kaczyńskich - pisze
gazeta - wywołało nominowanie do rady nadzorczej Polskiego Górnictwa Naftowego i
Gazownictwa Wojciecha Arkuszewskiego, który w atmosferze konfliktu odchodził z
warszawskiego Ratusza.

Politycy PiS przyznają, że zgrzyty na linii premier ? bracia Kaczyńscy
przekładają się też na nie najlepsze relacje między samymi ministrami. "Tak jest
choćby w przypadku Zbigniewa Wassermanna, człowieka Kaczyńskich, i Radka
Sikorskiego, którego chciał mieć w rządzie premier" - mówi "Życiu Warszawy"
jeden z posłów PiS.

Kazio ma byc jeszcze bardziej pacynka Jarka

Kazio ma byc jeszcze bardziej pacynka Jarka

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel nie odejdzie na razie z gabinetu
Kazimierza Marcinkiewicza. Dlaczego? Bo swoje wpływy zwiększa w rządzie lider
PiS. Na linii premier - bracia Kaczyńscy iskrzy - informuje "Życie Warszawy".
Rząd ma trwać przez najbliższy rok. Czy dłużej, będzie to zależało od braci
Kaczyńskich. Kto w tym czasie faktycznie będzie sprawował władzę, można
wywnioskować z piątkowego przemówienia prezesa PiS w Sejmie - czytamy w
gazecie. Jarosław Kaczyński zapowiedział polityczną ofensywę. Oznacza to, że
będzie bardziej aktywny medialnie i w parlamencie. To on podejmie
strategiczne decyzje w rządzie - mówi politolog dr Robert Alberski. Politycy
PiS w kuluarowych rozmowach mówią wprost: Premier ma dbać przede wszystkim o
medialny wizerunek i dobre notowania swojego gabinetu. O tym, które projekty
ustaw są priorytetowe i powinny trafić do Sejmu, będzie decydował kto inny -
jego partyjny przełożony Jarosław Kaczyński.Pakt stabilizacyjny celowo został
tak skonstruowany, by prezes PiS miał duży wpływ na rząd i jego program -
ujawnia dziennikowi jeden z posłów PiS. Informację potwierdza Ryszard
Czarnecki, eurodeputowany Samoobrony, która jest jednym z sygnatariuszy
umowy. Premier miał wolną rękę, kiedy prezes PiS szukał zaplecza
parlamentarnego dla rządu. Teraz się to zmieniło - uważa.
Według dziennika, między prezesem PiS a premierem zaiskrzyło m.in. przy
okazji obsady stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Irytację braci
Kaczyńskich - pisze gazeta - wywołało nominowanie do rady nadzorczej
Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Wojciecha Arkuszewskiego, który w
atmosferze konfliktu odchodził z warszawskiego Ratusza. Politycy PiS
przyznają, że zgrzyty na linii premier - bracia Kaczyńscy przekładają się też
na nie najlepsze relacje między samymi ministrami. Tak jest choćby w
przypadku Zbigniewa Wassermanna, człowieka Kaczyńskich, i Radka Sikorskiego,
którego chciał mieć w rządzie premier - mówi "Życiu Warszawy" jeden z posłów
PiS. (PAP)
wiadomosci.wp.pl/wid,8192907,prasaWiadomosc.html
Jarek boi sie odpowiedzialnosci konstytucyjnej za swoje czyny. Tylko pod
stolem czuje sie bezpieczny.