OSTM organizuje spotkanie wszystkich MK w Chabówce. Termin ustalimy jak będziemy wiedzieli że są chętni ale odbyło by się to na pewno Kwiecień-Maj w weekend . Spotkanie odbędzie się najprawdopodobniej w CHABÓWCE . 1 lub 2 dni w zależności od wolnych noclegów w skansenie Chabówka. Jeżeli dwa dni to oczywiście możecie przyjechać chociaż na jakieś wspólnie zwiedzanie i foteczki . Nocleg w skansenie to od 15 do 20 zł a przy grupie oczywiście zniżki ( http://www.skansen.hg.pl ), jeżeli zdecydujemy się tam spać to chcemy zorganizować grilla koło parowozów ( jest na to super miejsce ) oczywiście zwiedzanie mamy za darmo cały czas , jakieś foteczki na szlaku oraz zwiedzenie Chabówki i Rabki , jak się uda i będzie każdy stał dobrze finansowo to możliwe że załapiemy się na Retro . Słuchy mnie doszły że będą takie pociągi w soboty i niedziele a dla tych którzy przebywają w skansenie ( NOCLEG ) Będzie duża zniżka
Dzikie pasmo górskie rozciągające sie na przestrzeni ok. ~~25 km. pomiędzy Rabką a Krościeńkiem.
Trasy turystyczne - dla dość wprawnych turystów z pewnym doświadczeniem w górach. Szcztyty (szczególnie Lubań) dość wymagające pod względem kondycji fizycznej.
Szczególnie warte polecenia
- nocleg w bacówce PTTK na Maciejowej (dość drogo, jednak warto),
- odwiedzić Turbacz.
- dla "relaksu" - polecam ognisko w stacji turystycznej na przeł. Knurowskiej (mozna dojechać na przełęcz samochodem - jednak odradzam
- lepiej się przejść 
Pasmo wyjątkowo "urokliwe" - od 1981 roku w większości objęte ochroną Parku Narodowego.
Więcej na ten temat:
http://www.gory.ibc.pl/gorce.php
Dobra opiszę tę trase jutro
dziś już padam z nóg - poprawię się trasa była naprawdę bardzo fajna. Ja je podzieliłam na 2 etapy. Rabka Lubań z noclegiem na Lubaniu. Lubań Krościenko
gytt jutro opisze alles
A.Najlepsza książka jaką czytałe(a)m w 2006.
1.Cykl Wiedzmina..
2.Lux perpetua
B.Najlepsza polska płyta w 2006.
1.brak
C.NThe Beatles-Love (byłbym zapomniał
)
D.Najlepszy szlak jaki przebyłe(a)m w 2006.
1.Rabka-Maciejowa-Turbacz-Lubań-Trzy Korony-Szczawnica
2.Węgierska Górka-Boracza-Lipowsak-Rysianka-Słowianka-Węgierska Górka
3.wejscie na Babią nocą
E. Największa głupota dotycząca turystyki/gór/przyrody jaką słyszałe(a)m w 2006.
1.droga przez Dolinę Rospudy
2.wyciąg na Małą Babią
F.Najlepszy nocleg z jakiego kożystałe(a)m w 2006.
1.Istebna Pietraszonka
2.Rysianka
3.Lubań
G.Największe rozczarowanie.
1.moje zdrowie ![]()
2.częsty brak chętnych na wyjscia w góry
hmm na dwa dni czyli jeden nocleg jak rozumiem ![]()
albo odcinek GSB,
Miejscowości:
Rabka (PKS albo PKP), Mszana Dolna (jeśli masz połączenie PKS) a potem busy rozkład dostępny na http://www.mszana.pl/text.php?id=184&id_group=24
ja polecam opcje GSB
Rabka - Turbacz
Turbacz - Lubań i do Krościenka
jeszcze ciekawe jest przejście na Gorc i możliwy nocleg w Hawiarskiej Kolibie
Nowy Targ-Turbacz -(jak byś miał czas to na Gorc) Hawiarska
a potem z Hawiarskiej na Lubań i do Krościenka (dość strome podejście i trochę asfaltowania przez Ochotnicę)
JEST ORGANIZOWANY PRZEZ ALFĘ i WSPÓLNOTĘ ALFA!
1. Gdzie: Beskid Wyspowy
2. Kiedy: sobota-niedziela (28-29 kwiecień)
3. Trasa:
SOBOTA rano wyjazd z Krakowa pociągiem o 7:42 do Rabki
Zostawienie bagaży
Wyjście na Luboń Wielki
wieczorek integracyjny w szkole
nocleg w szkole
NIEDZIELA:
Pociąg do Nowego Targu o 6:18
wyjście na Turbacz
czas na relaks 
zejście do Rabki
18:14 pociąg powrotny do Krakowa
4. Co zabrać? :śpiwór i własne jedzenie !
5. koszty: wynoszą 10 zł.
6. pytania i zapisy: po każdej 20stce oraz
wojciAch <a> op.pl tel: 887 502 206
ZAPRASZAMY
na
RAJD 50 lecia OA PTTK
Odbędzie się on w weekend 9-11 listopada 2007 w GORCACH
Meta rajdu w schronisku PTTK na TURBACZU
Proponujemy 7 tras rajdowych do wyboru, w tym jedna rowerową:
1. Rabka - Maciejowa - Stare Wierchy - Turbacz (nocleg) - Wisielakówka -
Bukowina Waksmundzka – Łopuszna
2. Poręba Wielka (GPN) - Orkanówka - Turbacz (nocleg) – Jaworzyna
Kamienicka - Gorc - przeł. Przysłop
3. Lubomierz - Kudłoń - przeł. Borek - Turbacz (nocleg) - Wisielakówka -
Nowy Targ
4. Lepietnica - Bukowina Miejska - Wisielakówka - Turbacz (nocleg) -
Obidowiec - Suchora - Koninki
5. rowerowa: Rzeki - dol. Kamienicy - Jaworzyna Kamienicka – Turbacz
(nocleg) - Stare Wierchy - Maciejowa - Rabka (po szlakach rowerowych GPNu)
6. 3-dniowa: Ochotnica Górna - Magurki Borsuczyny - Pańska Prehybka -
Hawiarska Koliba (nocleg) - Przysłop - Jaworzyna Kamienicka - Kiczora -
Turbacz (nocleg) - Stare Wierchy - Maciejowa - Rabka
7. 3-dniowa: Krościenko - Lubań - Studzionki (nocleg) - przeł. Knurowska
- Kiczora - Turbacz (nocleg) - Wisielakówka - Bukowina Waksmundzka -
Kowaniec - Nowy Targ
Cena rajdu: 30 pln
(obejmuje nocleg oraz ciepły posiłek w schronisku na Turbaczu)
Szczególnie polecamy trasy nr 1 i 2 prowadzone przez przewodników SKPG
Kraków
Wszelkie szcegóły znajdziecie tutaj:
http://oakrakow.pttk.pl/lecie/rajd.htm
ZAPRASZAMY!!!
Witaj PAWEŁ
Jeśli planujecie przyjazd koło południa to myślę, że trzeba zacząć z Rabki, czerwonym szlakiem przez Maciejową ( w schronisku może być problem z noclegiem, bo w pobliżu jest wyciąg narciarski i może być dużo narciarzy). Z Maciejowej 2 godz., no może 3 w zależności od warunków na Stare Wierchy.
Ale to wszystko zalezy od waszej kondycji, przygotowania itp.
W Beskidzie Średnim jest schronisko na Luboniu Wlk., ale wtedy należałoby zacząć z Naprawy (na Luboń to 2-3 godz). A z tamtąd na drugi dzień do Rabki, też ok. 2 godz.
A tak wogóle to polecam stronę:
http://www.schroniska-pttk.com.pl/
tam znajdziesz adresy i telefony schronisk, oraz cenniki i czasy przejść ...
Pozdrawiam ....
Idę w góry. A ze mną Clyde, Mysza, Gres wstępnie. Plan wycieczki zakłada nieciężką trasę. Dzień pierwszy - Rzeki-Kudłoń-Hawiarska Koliba, tutaj oczywiście piwoo, spanko, ewentualnie dla tych co na jeden dzień zejście do Ochotnicy na autobus. Dzień drugi - Hawiarska-Turbacz-N.Targ/Rabka, zależnie od warunków na trasie. Nocleg www.hawiarska.prv.pl . Generalnie zapraszam bez względu na warunki pogodowe . Szczegóły do ustalenia.
Arecki
To chyba o Was Prezzi?
Poniżej inforamcja jaką wyczytałam w necie :
Ukarani mandatami za jazdę quadami po rezerwacie
10 osób ukarała w weekend 200-złotowymi mandatami stołeczna policja za jazdę quadami po rezerwacie przyrody. Użytkownicy tych małych, ale mocnych i czasem niebezpiecznych pojazdów coraz cz.........
.....eczony może poruszać się po bezdrożach, ale wtedy trzeba dowieźć go na miejsce na lawecie czy przyczepie. Po obszarach chronionych wolno nim jeździć tylko wyznaczonymi traktami. Złamanie zakazu wiąże się z karą aresztu do 30 dni albo grzywną do 5 tys. zł. Policja przypomina, że jeżdżąc quadem, trzeba używać hełmu i ochraniaczy.
Witam,
myślę że szkoda się rozpisywać na temat nagonek/ustawek itd/
Jesli nie można jezdzić w okolicach wawra/karczewa/otwocka TO NIE JEŹDZIĆ
przecież jest tyle fajnych terenów w PL i to b.blisko.
trzeba się tylko załadować na bus'a,
jakies 140km jest kazimierz D, REWELACJA -wąwozy, podjazdy, błoto, mikroklimat, wisła, wydmy..
można tam lecieć na jeden dzien BEZ noclegu.
troche dalej na wys częstochowy - Jura częst-krakowska - REWELACJA wielkie góry piasku no i pustynia - na dwa dni..
w bieszczadach znam przynajmniej dwa rewelacyjne miejsca,
w górach - RABKA (super), ((a propo rozmawiałem z góralem - nie ma już śniegu, zapraszał; jest bardzo mokro.. tam dużo quadowców znam - kto zainteresowany?)))
szczyrk (masa miejsc poza szlakami poza stokami narc) - legalnie!
z drugiej strony - sopot i okolice, pomorskie - drawsko
trzeba tylko trochę myśleć i nie wchodzić innym uzytkownikom w droge,
nie robić zbytniego hałasu, grupy max 6 pojazdów (więcej to się gubi) jeśli się najedzie zgraja więcej osob to podzielić na grupy
starać się nie wjeżdzac do rezerwatów
pozdrawiać ludzi na ścieżkach
zwalniać przy ludziach!!!
nie niszczyć pól i drzew
przemieszczać się (nie katować dłuższy czas w jednym miejscu)
nie wkurzać policji/leśników
jak gdzieś się rozładowujesz z busa, to z tyłu za stacją, pochować się
dobra ide spac...
PS:przestrzegam
w austrii zieloni doprowadzili do tego że nie wolno nawet wejść do lasu pieszo poza wyznaczonymi drogami, nie wolno w lesie nic zbierać...
A
1. A Pilipiuk "2586 kroków" (i wszystkie inne tego autora)
2. J Simpson "Dotkniecie pustki" + film
3. K.Follet 'Filary ziemi"
B.
1. Myslovitz "Happines is easy"
C
Nie mam zdania bo zwykle słucham muzyki z lat 70 - 90 ze szczególnym uwzglednieniem Scorpionsów, Floydów, C.Stevensa i L. Cohena
D.
1. Zawoja - Polica - Jordanów -Luboń W - Rabka
2. Zaliczanie jaskiń w Dolinie Kościeliskiej (w ty Mylnej i Raptawickiej dwukrotnie w tym samym przejściu z powodu zmiennych zapatrywań na czołganie niektórych uczestnikow wycieczki)
E.
Może nie tyle słyszałam co widziałam:
Elegancki strój turystyczny na bardziej uczęszczanych szlakach. Panie - spodnie jeansy biodrówki 3/4 spod których przy lekkim skłonie wyłażą stringi (Tatry), podkoszulek do pępka najlepiej na ramiączkach (ranek na Babiej), lekki sweterek. Dla niektórych panów- elegancka koszulka + marynarka (Jaskinia Mroźna). Obuwie obowiązuje już bardziej "trekingowe". Panie - sandałki na obcasie nie wyższym niz 5 cm, koniecznie z zakrytymi palcami (bo kamienie twarde bywają i mozna sobie palce obić), dobrze jezeli mają szpic bo wtedy but lepiej mieści sie miedzy skałkami przy podchodzeniu na jakąś góreczkę. Panowie mniej elegancko - adidaski, półbuty (te kościółkowe też)
Dodatki: panie - torebki - raczej różowe i seledynowe , mogą byc z dodatkiem regionalnym czyli wykończone futrem ekologicznego niedźwiedzia lub kozicy, okularki p/słoneczne (szczególnie wieczorem). Panowie - plecaczek (tradycjonaliści) lub saszetka i reklamówka (ekstremiści)
(A ja muszę kupić buty do łażenia i mam problem jaki kolor i fason bedzie modny w tym roku)
F.
Nadal pozostaje wierna noclegom pod własnym namiotem więc będzie to nocleg na Obidowcu ( nad ranem obudziło nas jakieś dziwne posapywanie. Pewni, że to niedźwiedź wedrujący od Turbacza na Luboń rozważaliśmy mozliwości ucieczki... Niedźwiedź okazał się koniem ciągnącym wóz na siano
)
G.
1. Polica za brak widoków
2. Tabuny ludzi i ceny na Ornaku
WYJAZD ODWOŁANY
Mam dwie propozycje:
I.
Maciejowa kolo Rabki,
Schronisko PTTK na Maciejowej położone jest na południowy wschód od Rabki-Zdrój przy czerwonym szlaku turystycznym prowadzącym na Stare Wierchy i Turbacz. Zbudowano je na Polanie Przysop na wysokości 852 m n.p.m. nieopodal granicy Gorczańskiego Parku Narodowego. Przy dobrej widoczności ze schroniska rozciąga się wspaniały widok na Tatry i Babią Górę.
PLAN:
Sobota.
W sobote rano ruszamy busem z Krakowa do Rabki.
Czas dojazdu: ok. 1,5 h
z Rabki czerwonym szlakiem ruszamy do schroniska
Czas wycieczki: 3-5 godzin
Na popoludnie-wieczor jestesmy na gorze,
rozkoszujemy sie widokami, imprezujemy,
bawimy sie w berka, co kto chce..
Niedziela
Wstajemy, ruszamy na dol do Rabki.
do wyboru tym co weszlismy szlakiem, albo
dla odmiany czarnym.
Czas wycieczki: ok 1,5 h
W Rabce lapiemy busy, pociagi,
stopa.. no i
Ceny:
Nocleg, pokoj wieloosobowy 20 zł/osoba
Cena busa w okolicach 10 zl, pewnie nawet mniej.
Jedzenie w schronisku albo we wlasnym zakresie.
Inne :>
http://maciejowa.pl/o_schronisku.html
II
Kudłacze kolo Myslenic.
Schronisko PTTK na Kudłaczach położone jest na wysokości 730 m, w Pasmie Lubomira i Łysiny Beskidu Średniego (Myślenickiego), około 8 km (w linii prostej) na południowy wschód od Myślenic.
PLAN:
Sobota.
Ruszamy z Krakowa busem do Myslenic
Czas wycieczki: ok 1 h
z Myslenic ruszamy zielonym szlakiem przez gore Chelm,
na Kudlacze.
Czas wycieczki: ok. 2,5 h
Niedziela patrz punkt I
Plusem jest to ze do Schroniska dochodzi od innej strony droga, wiec jakby sie
komus bardzo spieszylo w niedziele moze kombinowac z jakims innym transportem,
albo zejsciem droga z nadzieja na stopa
Ceny:
Nocleg 15 zl/osoba (nie wiem jakie pokoje)
Dojazd mniej niz kolo 8 zl
http://kudlacze.pttk.pl/index.html
W obu wersjach trzeba zabrac spiwor, chyba ze na Kudlaczach
ktos ma ochote 10 zl na posciel wydac. Na Maciejowej nie daja poscieli
Czekam na odzew przede wszystkim terminowy, ale nie tylko
jutro bede dzwonic do obu schronisk zorientowac sie jak sie
przedstawia sytuacja z rezerwacja miejsc.
Czekam na:
- deklaracje dyzpozycyjnosci
- inne fantastyczne propozycje!
Pozd
^^
KONKRETY:
TERMIN: 17-18 Listopada
Mam dwie propozycje:
I.
Maciejowa kolo Rabki,
Schronisko PTTK na Maciejowej położone jest na południowy wschód od Rabki-Zdrój przy czerwonym szlaku turystycznym prowadzącym na Stare Wierchy i Turbacz. Zbudowano je na Polanie Przysop na wysokości 852 m n.p.m. nieopodal granicy Gorczańskiego Parku Narodowego. Przy dobrej widoczności ze schroniska rozciąga się wspaniały widok na Tatry i Babią Górę.
PLAN:
Sobota.
W sobote rano ruszamy busem z Krakowa do Rabki.
Czas dojazdu: ok. 1,5 h
z Rabki czerwonym szlakiem ruszamy do schroniska
Czas wycieczki: 3-5 godzin
Na popoludnie-wieczor jestesmy na gorze,
rozkoszujemy sie widokami, imprezujemy,
bawimy sie w berka, co kto chce..
Niedziela
Wstajemy, ruszamy na dol do Rabki.
do wyboru tym co weszlismy szlakiem, albo
dla odmiany czarnym.
Czas wycieczki: ok 1,5 h
W Rabce lapiemy busy, pociagi,
stopa.. no i
Ceny:
Nocleg, pokoj wieloosobowy 20 zł/osoba
Cena busa w okolicach 10 zl, pewnie nawet mniej.
Jedzenie w schronisku albo we wlasnym zakresie.
Inne :>
http://maciejowa.pl/o_schronisku.html
II
Kudłacze kolo Myslenic.
Schronisko PTTK na Kudłaczach położone jest na wysokości 730 m, w Pasmie Lubomira i Łysiny Beskidu Średniego (Myślenickiego), około 8 km (w linii prostej) na południowy wschód od Myślenic.
PLAN:
Sobota.
Ruszamy z Krakowa busem do Myslenic
Czas wycieczki: ok 1 h
z Myslenic ruszamy zielonym szlakiem przez gore Chelm,
na Kudlacze.
Czas wycieczki: ok. 2,5 h
Niedziela patrz punkt I
Plusem jest to ze do Schroniska dochodzi od innej strony droga, wiec jakby sie
komus bardzo spieszylo w niedziele moze kombinowac z jakims innym transportem,
albo zejsciem droga z nadzieja na stopa
Ceny:
Nocleg 15 zl/osoba (nie wiem jakie pokoje)
Dojazd mniej niz kolo 8 zl
http://kudlacze.pttk.pl/index.html
W obu wersjach trzeba zabrac spiwor, chyba ze na Kudlaczach
ktos ma ochote 10 zl na posciel wydac. Na Maciejowej nie daja poscieli
Czekam na odzew przede wszystkim terminowy, ale nie tylko
jutro bede dzwonic do obu schronisk zorientowac sie jak sie
przedstawia sytuacja z rezerwacja miejsc.
Pozd
^^
Witam wszystkich,
Studium Wychowania Fizycznego i Sportu wraz z Sekcja Narciarska AZS UJ, zaprasza na zawody w narciarstwie alpejskim.
Impreza odbedzie sie 4 - 5 marca 2006 r. w Rabce Zaryte.
Impreza dotyczy tylko osob zwiazanych z UJ (studenci , pracownicy , absolwenci).
Progam zawodow wyglada nastepujaco w sobote (4.03) odbedzie sie slalom gigant, a w niedziele (5.03) slalom .
Dojazd tam i z powrotem jest za darmo, tzn o 7 30 (sobota) jest zbiorka przy ul. Piastowskiej 26 ( przed kolegium WF - gdzie wszyscy na I roku maja WF) . Tam sa podstawiane autokary i cale towarzystwo jest zawozone na stok (bezplatnie).
Przez cale 2 dni trwania imprezy, na dole stoku bedzie DJ
(prawdopodobnie z Żaczka)- muzyka .
W programie zawodow, oprocz samych zawodow, beda prezentacje starych technik naciarskich , jazdy synchronicznej, pokaz skokow na nartach i decse (z tego co wiem ludzie, ktorzy beda uczestniczyli
w pokazie naleza do czolowki polskiego freestyle - u wiec bedzie na co popatrzec).
Koszt startu w zawodach to 35 zlotych za dwa dni (w kwocie jest oplata startowa za dwa dni, posilek na stoku, proawdopodobnie grzaniec oraz znizki na karnety).
Nocleg kosztuje 43 zl (w cenie nocleg , kolacja , sniadanie i impreza nocna z DJ-ami z Żaczka).
Z doswiadczenia moge powiedziec ze "impreza nocna" jest bardzo "intensywna" i z reguly zawodnicy w niedziele sa w o wiele gorszej formie narciarksiej niz w sobote:) . Po zakonczeniu zawodow w niedziele wszyscy uczestnicy wracaja autokarami pod kolegium WF przy Piastowskiej.
Informacje i zapisy : Sekretariat kolegium WF, ul. Piastowskiej 26
w godzinach 9:00 - 14: 00 oraz podczas treningow Sekcji Narciarskiej AZS UJ wtorek i czwartek godz 19: 30 - 21 : 00 do 3 marca.
Dodatkowe pytania prosze zadawac za pomoca e-mail , moj adres trab@v-lo.krakow.pl
Drodzy Druhny i Druhowie - Seniorzy KSM!
W listopadzie ubiegłego roku na I Spotkaniu Seniorów W Krakowie wszyscy zgodnie wyrazili wolę zaistnienia w szeregach KSM. Do tej pory nasze Stowarzyszenie nie wyznaczało miejsca „starszej” młodzieży po 30 roku życia lub/i w stanie rodzinnym. Wielu obecnych seniorów po zawarciu związku małżeńskiego szukało kontynuacji pracy i rozwoju w innych strukturach, ponieważ czuło, że brakuje czegoś, co pomaga tworzyć katolicki charakter dorosłego życia. Dla wielu nie była to kontynuacja, ale początek nowej formy działalności, ponieważ praca w KSM jest specyficzna – opiera się przede wszystkim na działaniu. Ten brak, a nawet pewien niedosyt może dziś zniknąć, jeśli w strukturach KSM zaistnieją także seniorzy.
Dlatego serdecznie zapraszamy z całymi rodzinami na I Ogólnopolskie Spotkanie Seniorów KSM. Odbędzie się ono od 12 do 14 czerwca 2009 na Śnieżnicy (Kasina Wielka, Gruszowiec) koło Limanowej.
• Koszt pobytu osoby dorosłej (od piątku do niedzieli - posiłki i noclegi w Schronisku KSM): 95zł.
• Koszt pobytu dziecka:
1) bez dodatkowego miejsca noclegowego i wyżywienia - bez opłat,
2) z noclegiem i wyżywieniem - 55zł (od piątku do niedzieli)
• Koszt uczestnictwa w spotkaniu bez korzystania z noclegu - 25zł
dziennie od osoby.
• Pokoje 1-7 osobowe. Możliwość transportu bagaży z Gruszowa na „Śnietnicę” po wcześniejszym kontakcie z biurem ośrodka
tel.018 3314320
Z miejscem i ośrodkiem można zapoznać się na stronie www.snieznica.ksm.org.pl.
Serdecznie zachęcamy!
W imieniu Seniorów KSM
Janusz Leśniak
Michał Dziel
PS. Dodatkowe informacje i zapisy: Krajowe Biuro KSM ul. Miodowa 17/19, 00-246 Warszawa, tel/fax 022 531-72-09, i-mail: biuro@warszawa.ksm.org.pl. Biuro czynne od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-14.00.
Dojazd:
Z Krakowa: „zakopianką” (do Myślenic dwupasmowa) do Lubnia, czyli ok. 45 km, potem w lewo (nr 968) w kierunku Nowego Sącza przez Mszanę Dolną (9 km) i dalej w kierunku Limanowej dalsze 10 km ciągle w górę do przełęczy Gruszowiec. Po lewej stronie tuż za ozdobną tablicą >>Gmina Mszana Dolna żegna!<< znajduje się bar, przy którym można zostawić samochód, albo podjechać jeszcze ok. 100 m do pierwszych domów i zaparkować na podwórku u gospodarzy. Stamtąd w górę pieszo ok. 20 min. leśną kamienistą drogą - znaki niebieskie i zielone, potem tylko zielone, niebieskie skręcają (!) w prawo na szczyt, omijając Ośrodek!
Ze Śląska: np. przez Oświęcim do Wadowic, stamtąd droga nr 28 przez Maków Podhalański, Jordanów, Rabkę i Mszanę Dolną
Z Nowego Sącza lub Tarnowa: do Limanowej, a stamtąd ok. 25 km szosą nr 28 w kierunku Wadowic. Od końca wsi Dobra podjazd przez cały Gruszowiec. Skręcić na prawo koło baru na przełęczy.
Dzieki za reakcje. Rzeczywiscie z tego co czytalem to ich stan techniczny pozostawia wiele do zyczenia, a to eufemizm... ))
Ponizej pozwolilem sobie zacytowac wspomnienia z takiej wedrowki z konca stycznia ze strony Klubu Pol-Survival PTTK Rzeszów(http://www.pspttk.intertele.pl/wspomn/zimsurv.htm)
"Tymczasem noc zbliżała się nieubłaganie, a my zmęczeni bardziej podróżą niż marszem wyczailiśmy na mapie owczarnię, do której ku naszej radości szybko dotarliśmy. Chata była piękna, około 160cm wysokości, dziurawa jak sito i bez komina - po prostu cudo. Po rozpaleniu ognia trzeba było się czołgać, aby nie ulec zaczadzeniu dymem. By nie paść z zimna rozbiliśmy namiot i ku naszej "radości" cała podłoga pokryta była zamarzniętymi owczymi odchodami, które póki co nie przyklejały się do butów. (...) Po śniadaniu na zużytym bilecie napisaliśmy podziękowania dla właściciela chaty i ruszyliśmy na Turbacz. Na jednej z większych polanek dopadła nas śnieżyca. Szybko straciliśmy z pola widzenia drzewa a zaraz po tym linię horyzontu. W takich sytuacjach mózg głupieje. I nie bardzo wiadomo czy idzie się w górę czy na dół, o kierunku marszu nie wspomnę. Na szczęście z pomocą
przyszedł kompas, który wdzięcznie przymarzł mi do rękawicy. Po chwili
trzy duże bałwany dotarły do schroniska na Turbaczu. Stąd ruszyliśmy w
kierunku Łopusznej, a pod wieczór dotarliśmy do kolejnej chaty
pasterskiej. Pełny komfort: podłoga z desek, dziura w dachu, połowa ścian
obita deskami. Przez wyłom w ścianie wsypywało się tylko wiadro śniegu na godzinę. Z paru znalezionych tam cegieł zrobiliśmy sobie piecyk. Po
uporządkowaniu zgodnie oceniliśmy ją na cztery gwiazdki. "
Troche dlugie, ale dosc ciekawe. Ale ponac nie zawsze jest tak zle. jednakze trzeba chyba wniskowac, ze tak jest w grubej wiekszosc przypadkow. te lepsze bacowki znaja tylko jacys bywalcy, ktorzy wiadomoscia dziela sie dosc niechetnie, co jest zrozumiale ze wzgledu na chmary zuli, pseudoturystow i in. zbieraczy grzybkow halucynogennych. Chatki sa zdemolowane, albo wrecz spalone... Szukam jednak wytrwale... Moze cos znajde. jak nie na sieci to moze na miejscu.
Zas co do trasy to myslalem zaczac w rabce(Muzeum) potem zatrzymac sie na Maciejowej - piekne zdjecia schroniska. Dalej bylby ewentualny Turbacz, ale
z checia bym go ominal i zanocowal w jakiejs bacowce - ponac jest ochdny. Dalej moze na Kudlon i Gorc z ew. Noclegiem w Hawiarskej lub
Ochotnicy, jelsi na trasie sie nic nie pojawi. Potem zas na Luban. Tu z
noclegiem moze byc najgorzej, bo obawiam, sie ze nie pokonamy calego
Lubania w jeden dzien i dobrze bylo by gdzies zanocowac. Zastanawiam sie tez nad droga z turbacza na Przelecz Knurowska i na Luban. jak myslicie ktora wersja bedzie lepsza?
Mam jeszcze kilka pytan odnosnie chodzenia po sniegu i rakiet, ale to zamieszcze w innym dziale, zeby nie psuc podzialu. Dzieki!
TERMIN: 28 września 2008r.
Impreza integracyjno – wycieczkowa.
IV Urodziny Kolejowej Trasy Turystycznej.
Nowy Sącz – w godz. 8.00 – 10.00 piknik peronowy przygotowany przez Miasto i Starostwo w Nowym Sączu.
Całodzienne wystawy i stoiska promocyjne przygotowane przez Zakłady Spółek PKP w Nowym Sączu.
Otwarty Plener Fotograficzny – totalne fotografowanie w czasie trwania całej imprezy (wszyscy uczestnicy z aparatami fotograficznymi)
Przedstawiciel nowosądeckich władz samorządowych odprawia pociąg, wg zasad sprzed 100 lat, daje sygnał do odjazdu.
Nowy Sącz – wyjazd ok. godz. 10.00
Uczestnicy w strojach z epoki wsiadają do zabytkowego pociągu „na parę” w którego składzie znajdują się muzealne wagony z przełomu poprzedniego stulecia. Do pociągu wsiadają aktorzy w strojach z epoki, którzy bawić będą podróżujących do stacji docelowej, przywołując czasy karnawału w cesarsko – królewskim Krakowie oraz Młodej Polski. Uczestnicy bawić się będą bohaterami literackimi oraz typowymi przedstawicielami galicyjskiego półświatka: Wodzirejem Fikalskim, który jedzie prowadzić bal dobroczynny w Zakopanem wraz z radcą Kłaczkiem i jego żoną Balbiną (prawie hrabiną), Panią Dulską, jadącą na wczasy z nieznośnym Zbyszkiem, Krakowskimi artystami jadącymi „na koncerty”, malarzami i poetami podróżującymi za natchnieniem, Gzymsikami, złodziejaszkami i Kokotami szukającymi przygód. Towarzystwo z minionej epoki wciągnie podróżujących do wspólnej zabawy przy muzyce i pląsach. Przywołane zostaną szlagiery wodewili krakowskich, operetkowe arie, kuplety i tańce (kankan, krakowiak). Uczestnicy będą rapować młodopolskie teksty, śpiewać arię „Libiami Libiami” i odgadywać galicyjskie zagadki. Pojawi się także „Chochoł z Wesela”, który aktywnym uczestnikom rozdawać będzie „złote rogi szczęścia”.
W wagonie barowym serwowane są specjały kuchni małopolskiej oraz napoje.
Pociąg zatrzyma się w 6 miejscowościach: Limanowa, Tymbark, Dobra, Kasina, Mszana Dolna, Rabka Zdrój po 30 – 40 minut. W każdej z tych miejscowości odbędą się regionalne pikniki z udziałem regionalnych artystów i artystów Kancelarii Artystycznej.
Chabówka przyjazd ok. godz. 16.30
Szczegółowy rozklad jazdy będzie podany przed odjazdem pociągu.
Szczegółowe programy regionalne i specjalistyczne traktowane są jako niespodzianki dla gości.
Regionalne RETRO Rytmy.
Przeprowadzenie ankiet na najciekawszy produkt regionalny 2008, atrakcję artystyczną; (np: zespół regionalny, kapelę ludową, obrzędy, twórca ludowy, i inne gdzie indziej niespotykane formy artystyczne), jarmark rękodzieła, smakołyk kulinarny.
Przeniesiemy się w czarowne czasy, gdy podróżowanie ciuchcią na parę dostarczało wielu emocji i radości.
Artyści Kancelarii Artystycznej „FARO” będą umilać czas podróżującym w wagonie barowym i pozostałych przedziałach, zachęcając do wspólnych śpiewów i działań teatralnych.
Skład z zabytkowymi wagonami zatrzymywać się będzie na wybranych stacyjkach, gdzie planowane są postoje i pikniki peronowe, podczas których pasażerowie zapoznają się z atrakcjami regionu, m.in. będą mogli nabyć wyroby rękodzieła artystycznego, posmakować regionalnych potraw , a wszystko to przy dźwiękach ludowych kapel, syczącej pary i gwizdu parowozu.
Poprzez organizację Otwartego Pleneru Fotograficznego prowadzone będą działania promocyjne i dokumentacyjne.
NOCLEG
Dla osób potrzebujących noclegu przed lub po imprezie proponujemy Hotel Orbisu w sąsiedztwie dworca PKP w Nowym Sączu lub w Skansenie w Chabówce lub w Rabce Zdroju.
Powrót uczestników imprezy w stronę Nowego Sącza autobusami PKS ze Skansenu w Chabówce w cenie biletu.
Cena udziału w całodziennej imprezie wynosi 40 zł/os.
Rezerwacja biletów:
Tel. 0 502 164 002
e-mail: ryszarda.leszczynska@gmail.com
e-mail: antiqua@interia.pl
Odbiór biletów w kasie PKP Przewozów Regionalnych w Nowym Sączu lub osobiście po uzgodnieniu telefonicznym pod nr tel. 0 502 164 002.
Wpłaty na konto:
ING BANK ŚLĄSKI S.A. 98 1050 1445 1000 0022 8297 2724
drogi Panie Lacek - było to tak:
Członkowie Krynickiej Grupy GOPR w poniedziałek późnym wieczorem uratowali życie ośmiu młodym turystom z Warszawy, którzy wędrowali z Jaworzyny na Łabowską Halę. Nastolatkowie wybrali się w góry mimo siarczystych mrozów.
Nie wzięli też pod uwagę faktu, że szlak był nieprzetarty. Śnieg w niektórych miejscach sięgał powyżej pasa. Trzy osoby z odmrożeniami I stopnia trafiły na jeden dzień do szpitala.
- W poniedziałek o godz. 17.30 odebraliśmy sygnał z... Rabki - mówi dyżurny ratownik Krynickiej Grupy GOPR Mieczysław Oleksy. - Pomocy wzywała ośmioosobowa grupa harcerzy z Warszawy, którzy na swoje i nasze szczęście mieli telefony komórkowe. Wykręcili numer ratunkowy 601-100-300. Wiadomość została skierowana natychmiast do nas. Szybko podjęliśmy akcję.
Jak się okazało, druhowie postanowili z Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim przez Runek dojść do Łabowskiej Hali. Nie wzięli pod uwagę, że zimą taka wędrówka może się okazać groźna dla zdrowia i życia. Na Sądecczyźnie od kilku dni utrzymują się siarczyste mrozy, przekraczające w wielu miejscach nawet 30 stopni. Szlaki turystyczne są nieprzetarte. Po ostatnich opadach śnieg sięga powyżej pasa. W takich warunkach młodzi druhowie (od 16 do 19 lat) w poniedziałek brnęli przez kilka godzin. Kiedy niektórych ogarniało już zmęczenie, a celu wycieczki nie było widać (zresztą zapadł już zmrok), skorzystali z "komórki". To była zbawienna decyzja.
- Na ratunek od strony Wierchomli i Krynicy skuterami wyruszyli nasi ratownicy - mówi naczelnik Marek Wiater. - Wszystko wskazuje na to, że warszawiacy zawdzięczają swoje życie nowoczesnej technice i świetnej sprawności naszych ludzi. Byliśmy z nimi w kontakcie telefonicznym. Cały czas tłumaczyliśmy im, że muszą pozostawać w ruchu, że w żadnym wypadku nie wolno im się położyć czy zasnąć. Wychodzenie w góry w takich warunkach to naprawdę przejaw lekkomyślności. Oni mieli wielkie szczęście w nieszczęściu.
Jednym z kilku uczestników akcji ratunkowej był Maciej Ludrowski, goprowiec i dyrektor Stacji Narciarskiej Wierchomla. - Wszyscy mocno zmarzliśmy - mówi. - Kiedy od strony Wierchomli dotarliśmy do tych ośmiu ludzi, sytuacja już była niebezpieczna. Gdyby jeszcze godzinę dłużej znajdowali się na mrozie, to naprawdę strach nawet pomyśleć, co mogło się stać. Znajdowali się już blisko Łabowskiej Hali, gdzie planowali nocleg. Ale na pewno by nie dotarli do schroniska. Nie mieli już sił. Byli wychłodzeni. Trzej najbardziej poszkodowani trafili do krynickiego szpitala w Krynicy. Pozostałych ich kolegów ok. godz. 23 zawieźliśmy samochodem terenowym do Bacówki nad Wierchomlą. Tam harcerze spędzili noc. Jak nam powiedziała wczoraj pracownica tej górskiej przystani, młodzieńcy mieli świadomość zagrożenia, jakie przeżyli. Byli wdzięczni goprowcom, którzy im pomogli. Wczoraj przed południem opuścili gościnną chałupę z zamiarem powrotu do Krynicy.
- W nocy z poniedziałku na wtorek przyjęliśmy trzech turystów w wieku 18-19 lat - informuje dyrektor szpitala w Krynicy Marek Surowiak. - Mieli odmrożenia pierwszego stopnia. Po południu zostali wypisani.
Mówi gospodarz bacówki nad Wierchomlą, go której GOPR "odstawił" część turystów: - GOPR zwiózł ich do mnie, bo od strony Runka nie mogli się skuterami przebić na Łabowską. Z tego co wiem, szlak główny beskidzki od strony Jaworzyny przetarty tylko do Runka i do Juchówek. Dalej już nie... Oni się zgubili 500 m od schroniska. 3 osoby z objawami odwodnienia i niewielkiej hipotermi przewieziono do szpitala w Krynicy. Jednemu z nich skarpetki przymarzły do butów, w których miał kupę lodu... Tak to się kończy jeśli ktoś wybiera się w góry w butach trekkingowych sięgających poniżej kostki! I bez stuptutów... (przyp. red. e-gory.pl)
Ta "przygoda" niech będzie przestrogą dla tych wszystkich, którym wydaje się, że turystyka w Beskidzie Sądeckim jest łatwa, miła i przyjemna. Tym razem skończyło się na strachu. Starzy kryniccy goprowcy jednak przypominają, że w okolicach Łabowskiej Hali w przeszłości w zimowych warunkach zanotowano kilka śmiertelnych wypadków.
... a jak turyści / harcerze z warszawy są gamonie to niech się odmrażają
pozdrawiam serdecznie