Wyświetlono posty wyszukane dla hasła: Puzzle Sklep miasta budowle

Romański Gdańsk

I artykuły z Dziennika Bałtyckiego:

Piwnica pod przeorem
Archeologiczna sensacja w Gdańsku
Cytat:
Ceglana piwnica pod mieszkaniem przeora dominikanów mogła być kryptą. A może była to ekskluzywna piwnica na wino... Zbudowano ją w Gdańsku w drugiej połowie XIII wieku - na długo przed tym, jak do miasta przybyli Krzyżacy. To absolutna rewelacja - oceniają archeolodzy.
Już sam fakt znalezienia tak dobrze zachowanych XIII-wiecznych podziemi jest gratką dla archeologów i historyków. Niemal na palcach jednej ręki można wyliczyć polskie miejscowości, które mogą się poszczycić takimi obiektami. Mają je Kraków, Kołbacz i Sieradz. A teraz także Gdańsk.
- Absolutna rewelacja - ocenia prof. Leszek Jerzy Kajzer z Uniwersytetu Łódzkiego, specjalista od archeologii średniowiecznej. - Przecież cała architektura ceglana kojarzy nam się z czasami krzyżackimi. Tego typu budowli z wcześniejszych lat mamy niezwykle mało.

Na średniowieczne podziemia natrafiła ekipa archeologów pracująca na placu przy hali targowej. Piwnica ma bardzo rzadką, jak na ówczesny Gdańsk, konstrukcję.
- W takim pomieszczeniu można by się spodziewać sklepień krzyżowych, a tu mamy kopułę wspartą na trompach (stożkowatych sklepieniach - przyp. red.) - mówi kierujący badaniami przy hali Maciej Szyszka.
Tego typu sklepień nie spotykało się w XIII wieku na Pomorzu ani w Polsce - raczej we Francji czy we Włoszech. Z pewnością coś więcej na temat tej osobliwości powie nam właśnie prof. Kajzer, który niebawem wybiera się do Gdańska.

Archeolodzy, którzy badają teren przy hali, nie dokopali się jeszcze do posadzki średniowiecznej piwnicy. - Sądzimy, że znajduje się około czterech metrów poniżej poziomu gruntu, brakuje nam jeszcze jakiś metr - mówi Maciej Szyszka.

Na razie dalsze prace wstrzymał mróz. Archeolodzy z nadzieją czekają na moment, gdy ziemia odtaje i będą mogli kopać dalej. Może w warstwie nad posadzką znajdą coś, co wyjaśni przeznaczenie piwnicy. Dziś nie wiadomo, czy była to może krypta, typowa piwnica na wino czy też pomieszczenie służyło innym celom.
- Zastanawiająca jest staranność wykonania i ozdobność pomieszczeń. Może była to prywatna kaplica przeora, bo znajduje się ona dokładnie pod jego mieszkaniem - mówi Zbigniew Borcowski z gdańskiego Muzeum Archeologicznego.
Jedno jest pewne: średniowieczna piwnica jest tak cenna, że nikt, kogo choć trochę interesuje historia miasta, nie pozwoli jej zakopać. Gospodarz terenu nie ma nic przeciwko temu. - Może nawet sami, jako spółka, urządzimy tam np. kawiarnię - mówi Irena Mikołajczyk, członek zarządu spółki. - Tylko generalnie trochę się niepokoimy o czas. Badania potrwają dłużej niż zakładaliśmy, a my płacimy za dzierżawę miejsca, na które przenieśliśmy stragany z badanego placu.

Będziemy płakać, kiedy zawalą się średniowieczne piwnice hali targowej
19.07.2006
Cytat:
Wyjątkowo cenne XIII-wieczne piwnice znalezione zimą przy hali targowej, mogą się rozsypać, jeśli nie zostaną szybko porządnie zabezpieczone.

Podziemia - pozostałości po jednej z pierwszych gdańskich budowli murowanych, postawionych jeszcze przed przybyciem do Gdańska Krzyżaków, odsłonięto w styczniu, w czasie badań archeologicznych na placu przy hali. To była wielka gratka dla historyków, archeologów i architektów. Teraz tym wyjątkowo cennym piwnicom grozi zawalenie. W sklepieniu jest potężny ubytek cegieł. Przez to konstrukcja jest niestabilna (jak puzzle pozbawione części elementów). Dodatkowo wyjątkowy mróz, który mieliśmy tej zimy i panujące ostatnio upały spowodowały wykruszenie zaprawy.
- Piwnicę trzeba solidnie zabezpieczyć, inaczej może się po prostu rozsypać - mówi Jacek Gzowski, architekt na co dzień współpracujący z archeologami.
W tej chwili piwnica na placu przy hali targowej jest zabezpieczona tylko prowizorycznie - to, co zostało ze sklepień, po prostu podparto drewnianą konstrukcją.
Zdaniem fachowców są dwa sposoby na uratowanie podziemia dawnego dominikańskiego kościoła: zasypać albo odtworzyć brakującą część sklepienia. Spółka Kupcy Dominikańscy, która jest właścicielem placu, wie że konserwator zabytków nie przystanie na pierwszą wersję. Na drugą z kolei nie ma pieniędzy. - A nawet gdybyśmy je mieli, piwnica nas nie interesuje, w imię czego mielibyśmy w nią inwestować? - pyta Jan Sokołowski, prezes Kupców Dominikańskich. - Pytaliśmy dominikanów, nie są w stanie pomóc finansowo. Wiem, że Muzeum Archeologiczne w Gdańsku, które wykonywało prace, zwracało się do marszałka. Bezskutecznie. My z kolei prosiliśmy o pomoc samorząd Gdańska. Również bez skutku.

Zabytków mamy już dosyć
- Wielki Żuraw, bazylika Mariacka, Katownia, Ratusze: Głównomiejski i Staromiejski, Wielki i Mały Młyn, kilkanaście zabytkowych kościołów, w tym te najstarsze - katedra oliwska, św. Mikołaja i św. Katarzyny, setki kamienic, kilkadziesiąt bram. Można by wymieniać jeszcze długo. Dużo tego, prawda? A może za dużo? No bo po co aż tyle. I jeszcze archeolodzy coś chcą dorzucać do tej listy? I to w dodatku jakieś średniowieczne piwnice. A niech się kupcy o to martwią. Ładnie zrobili jakieś kamienne fundamenty w hali targowej, to i z tym sobie poradzą. To ich ziemia, ich sprawa. Tak na pewno nie myślą urzędnicy. Niemożliwe, żeby tak myśleli o piwnicach pierwszych gdańskich murowanych budynków, i to tych wzniesionych przez słowiańskich założycieli gdańskiego grodu, długo przed przybyciem tu Krzyżaków. Niemożliwe, prawda?

Z: http://gdansk.naszemiasto.pl/